Nastał ten moment kiedy prawie już nasyciłam ślinianki bobem w formie najprostszej ( bób z solą, bób z oliwą i bób z ... bobem) i mogę zacząć szaleć. Dziś w związku z tym bób w lekkim letnim curry, łatwy, niezawodny i pyszny.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomidory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomidory. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 21 lipca 2020
poniedziałek, 30 lipca 2018
Gazpacho
Idealny posiłek na upał, to oczywiście chłodnik. A najlepszy chłodnik dla takiego pomidoromaniaka jak ja, to hiszpański klasyk, czyli gazpacho. Ostatnio przypomniał mi o nim kukbuk, tym artykułem i przepisem KLIK (uwielbiam i polecam cały cykl "na tropie...").
Przepis klasyczny, taki właśnie lubię najbardziej, koniecznie z posypką z podsuszonej bagietki (fajnie kontrastują z aksamitnie gładką zupą) i pokrojonych warzyw, lekko pikantny, wyrazisty i delikatnie sycący.
środa, 27 czerwca 2018
Linguine z bobem i bazyliowym pesto
Dziś sprawdzony patent na szybki, letni obiad we włoskim klimacie. Bazą jest tu klasyczne (no może "prawie" klasyczne), bazyliowe pesto i król czerwca - bób. Wszystko za co kocham lato :)
czwartek, 23 listopada 2017
Caponata
Tegoroczny spóźniony urlop sprawił, że jeszcze bardziej zakochałam się w sycylijskich bakłażanach. Te listopadowe są zdecydowanie najlepsze, grillowane, pieczone, smażone, czy podane w formie caponaty. Stosunkowo rzadko można ją spotkać w sycylijskich knajpach (a szkoda), ale będąc w Palermo, warto zapuścić się na słynne targowiska. Najlepszą caponatę dorwaliśmy własnie tam, w małej targowej knajpce, gdzieś między straganami warzywnymi marcato Ballaro.
środa, 8 listopada 2017
Chili sin carne z proteiną sojową
Muszę przyznać, że nie jestem specjalną miłośniczką kuchni południowoamerykańskiej czy meksykańskiej, a zestawienie czerwonej fasoli, kukurydzy i papryki, to zupełnie nie moja bajka.
Chili sin carne (w tej wersji) jest jednak wyjątkiem, bo dymne aromaty wędzonej papryki i czekolady, rozkręcają pozytywnie moje kubki smakowe. Koniecznie gorące, koniecznie ostre, koniecznie zagryzane kawałkiem awokado... Nadal nie umiem się przekonać w tym zestawieniu do kukurydzy, ale na co komu kukurydza, skoro bez niej jest tak pysznie.
Bazą naszego bezmięsnego chili jest proteina sojowa i oczywiście fasola, więc to danie z gatunku białkowej bomby, którym nie pogardzi najbardziej stereotypowy mięsożerca.
Bazą naszego bezmięsnego chili jest proteina sojowa i oczywiście fasola, więc to danie z gatunku białkowej bomby, którym nie pogardzi najbardziej stereotypowy mięsożerca.

środa, 11 października 2017
Harira
Nastał czas sycących, rozgrzewających zup, a ich zamorską królową jest oczywiście harira - flagowe danie marokańskie. Jej podstawą, poza potężnym bukietem przypraw, jest słodko kwaśna pomidorowa baza, sycąca ciecierzyca, soczewica i zwyczajowo mięso, choć... wersje wege też nie są rzadkością. Reszta to już fantazja kucharza czyli ile marokańskich domów (czy garnków), tyle różnych wersji hariry. Jedni dorzucają do niej więcej warzyw (polecam wersję z dodatkiem fasolki szparagowej, papryki lub dyni), inni makaron czy kuskus.
Z harirą jest trochę jak z naszą rodzima pomidorówką, która w każdym domu smakuje inaczej, mimo, że teoretycznie wszyscy przygotowujemy ją bardzo podobnie.
Równie bogata jest lista obowiązkowych dodatków tj, oliwa z oliwek, sok z limonki, duża ilość natki pietruszki, natki kolendry i pieczywo i daktyle podawane do przegryzania.
Polecam na jesienne i zimowe chandry.
sobota, 5 sierpnia 2017
Tabbouleh
Nie ma lata bez pomidorów, a upałów bez tej libańskiej sałatki. Słodkie gruntowe pomidory, świeże ogórki, fura pietruszki i orzeźwiająca mięta, do tego bulgur lub quinoa (najmniej lubię ją z kuskusem)... i jestem w niebie :)
Pyszna, lekka i pełna witamin, idealna na letnie śniadanie, obiad i kolację... Tak, jak co roku wpadłam w tabbouleh'owe natręctwo.
Pyszna, lekka i pełna witamin, idealna na letnie śniadanie, obiad i kolację... Tak, jak co roku wpadłam w tabbouleh'owe natręctwo.
czwartek, 6 lipca 2017
Kofty kalafiorowe w sosie pomidorowym
Czasy kiedy na hasło "danie z kalafiora", wyświetlał się w naszych głowach tylko kalafior pod okropną, grubą warstwą tartej bułki, na szczęście bezpowrotnie minęły.
Można z niego przygotować niemal wszystko, bo równie dobrze sprawdza się w roli bazy, jak pierwszoplanowej gwiazdy.
Można z niego przygotować niemal wszystko, bo równie dobrze sprawdza się w roli bazy, jak pierwszoplanowej gwiazdy.
Dziś polecam jedno z ulubionych kalafiorowych dań moich facetów - kofty, tj pulpeciki w pomidorowym sosie, inspirowane kuchnią indyjską.
Proste w przygotowaniu, pyszne bez nadmiernych udziwnień.
Znalazłam je swego czasu na blogu Medytujemy KLIK , pokochałam i na stałe wprowadziłam do naszego domowego menu, w prawie niezmienionej wersji.
piątek, 17 lutego 2017
Fasola z jarmużem w pomidorach
Prosta, pyszna białkowa strawa W towarzystwie dobrego razowca stanowić będzie idealne zimowe drugie śniadanie, a podana z kaszą lub makaronem, doskonały dodatek obiadowy. Pomijając wcześniejsze gotowanie fasoli, przygotowanie jej nie jest pracochłonne i nie wymaga żadnych umiejętności kulinarnych. Potrawa idealna na dni kiedy nie chce nam się długo stać przy garnkach.
wtorek, 29 listopada 2016
Chana masala z dynią
Rokrocznie z końcem listopada, łapię się na kompulsywnym kupowaniu dyni i pochłanianiu wszelakich dyniowych odsłon. Trochę tak jakbym usiłowała się najeść na zapas, by jakoś przetrwać ponurą perspektywę następnych dziesięciu miesięcy bez ukochanych hokkaido, makaronowej czy piżmowej, a trochę jakbym kurczowo chciała zatrzymać jesień.
Fazy mojej dyniowej fiksacji zawsze przebiegają podobnie - po pierwszym wrześniowo październikowym zachwycie daniami, w których dynia gra pierwsze skrzypce, przychodzi era tych, które "tylko" subtelnie wzbogaca i urozmaica.
Tak jest z dzisiejszym ciecierzycowym curry (chana masala), czyli powszechnie znanym klasykiem indyjskiej kuchni, który dzięki dyni, nabiera lekkości i jedwabistej struktury. I bez niej jest oczywiście świetny, ale własnie ten późnojesienny, wzbogacony o bakłażany czy dynię, kocham najbardziej.
Wachlarz przypraw przyjemnie mnie rozgrzewa od wewnątrz i utwierdza w przekonaniu, że mam jeszcze czas na zimową patriotyczną kuchnię.piątek, 21 października 2016
Spaghetti z sosem pomidorowo-bakłażanowym i pulpetami
Przepis, na makaron z pomidorowo-bakłażanowym sosem, jest już co prawda na blogu, ale brakuje tu jego rozbudowanej wersji, ulubionej przez moją młodszą latorośl (o to danie prosił dzwoniąc z pociągu kiedy pierwszy raz zjeżdżał do domu na weekend).
W październiku co prawda naszą wyobraźnię najmocniej stymuluja dynie, ale to danie to na pewno jeden z dobrych patentów, na zakończenie z przytupem sezonu na bakłażany.
Inspiracją był przepis na makaron z pulpetami autorstwa niezawodnej Marty Dymek KLIK
środa, 29 czerwca 2016
Sałatka z bobu i pomidorów
Prosta letnia sałatka bazująca na sprawdzonym zestawieniu bób + pomidory. Świetna w roli letniej przekąski i jako uzupełnienie dań kuchni włoskiej. Jedna z tych, bez których trudno mi sobie wyobrazić początek lata.
niedziela, 13 marca 2016
Brukselka w pomidorach
To potrawa tak prosta, że prawie nie ma co opisywać, ale w naszym domu ma miejsce szczególne, bo dzięki tej wersji moje dzieciaki od wczesnego dzieciństwa uwielbiają brukselkę.
Wyraźnie kwaśna, dzięki czemu brukselka nie ma prawa przebijać goryczką, a tylko słodkawo podbija całość (brukselka lubi zestawienia słodko kwaśne). Jedyne na co trzeba uważać to czas duszenia, bo brukselka koniecznie musi być jeszcze jędrna... rozciapana to grzech ciężki ;)
Z czasem wzbogaciłam to danie o dodatek wędzonej papryki, która jeszcze 10-15 lat temu była zwyczajnie nie do dostania, ale tylko tyle ją różni od tej, którą w moim w domu gotowało się od zawsze.
czwartek, 14 stycznia 2016
Makaron z pomidorami, soczewicą i bakłażanem
Co prawda to już nie szczyt sezonu na bakłażany, ale ostatnio zamrugały na mnie wymownie ze sklepowej półki i skusiły na jeden z moich ulubionych makaronów. W wersji sycząco białkowej (czerwona soczewica), pełnoziarnistej i kusząco pysznej.
Idealnej na złamane serducho, podły nastrój i wszystkie okropne newsy, którymi masakrują media.
Idealnej na złamane serducho, podły nastrój i wszystkie okropne newsy, którymi masakrują media.
piątek, 13 listopada 2015
Soczewica z bakłażanem, na sposób marokański
Pamiątki z podróży przywozimy wszyscy... bibeloty, które po wzięciu do ręki przywodzą wspomnienia, fotografie utrwalające poszczególne chwile, ale i olejki, perfumy, przyprawy czy egzotyczne składniki różnych potraw. Pamiątki z tych działających na zmysły są podwójnie cenne, bo dopiero za ich udziałem, zwykłe przedmioty nabierają prawdziwej mocy przenoszenia w czasie... Zmysły mają potężną moc :)
Dzisiaj jedna z moich pamiątek z Maroka (o aromatycznym kremie z fasoli KLIK pisałam przy innej okazji), średnio urodziwa, prosta w przygotowaniu i bardzo charakterystyczna, choć nie zawierająca żadnych trudno dostępnych, czy bardzo wyrafinowanych przypraw...
W oryginale podawana była nam jako tagine, ale spokojnie da się przygotować z użyciem zwykłego rondla. Przyrządzamy ją w chwilach, kiedy chcemy powspominać, odczarować szarą aurę i uwierzyć, że za chwilę znów będzie lato.
W oryginale podawana była nam jako tagine, ale spokojnie da się przygotować z użyciem zwykłego rondla. Przyrządzamy ją w chwilach, kiedy chcemy powspominać, odczarować szarą aurę i uwierzyć, że za chwilę znów będzie lato.
poniedziałek, 20 lipca 2015
Gulasz warzywny z soczewicą
Gulasz warzywny to jeden z podstawowych dań obiadowych początkujących roślinożerców. Białkowy, jednogarnkowy, prosty w przygotowaniu i zawsze pyszny. Łatwy do modyfikowania, w zależności od pory roku. Da się go przygotować nawet na biwakowym palniku i wyjeść prosto z garnka... choćby kawałkiem dobrego chleba.
sobota, 4 lipca 2015
Gazpacho z truskawkami
Pogodę mamy idealną na wszelakie chłodniki, orzeźwiające, lekkie i błyskawiczne w przygotowaniu. My nie jesteśmy fanami słodkich owocowych zup, więc występują one u nas tylko w wersji wytrawnej, ale często podkręcone o owocowym dodatkiem. Dziś namawiam na miks pomidorowo truskawkowy, mocno pikantny... czyli poczciwe gazpacho w trochę zmienionej wersji. Jest to jednak zestawienie zdecydowanie nie dla wszystkich ;)
piątek, 5 czerwca 2015
Bakłażany faszerowane kaszą jaglaną w pomidorach
Zapiekane bakłażany i aromatyczny farsz to sprawdzony patent na pyszny posiłek.
Pomysłów na farsz jest zatrzęsienie, ale dziś u mnie królują pomidory ... bo pomidory i bakłażan to związek idealny :) Dzisiejsze zapiekane bakłażany to proste danie we włoskim stylu, w którym zamiast makaronu mamy poczciwą kaszę jaglaną. Proste, zdrowe i pyszne.
piątek, 22 maja 2015
Sałatka ze szparagami, na modłę włoską
Świetne samodzielne lekkie danie lub dodatek obiadowy idealny do dań kuchni włoskiej (np. makaronu, ravioli czy risotta). Prościutkie i oczywiste zestawienie, typowo włoskich składników, przypadnie do gustu niemal każdemu. Nie wymaga przyrządzania sosu (dobra oliwa sprawdzi się tu wystarczająco dobrze), ale jeśli bardzo chcemy możemy ją podać z sosem z dodatkiem pesto - jak w TEJ sałatce szparagowej, o której pisałam w zeszłym roku.
Najsmaczniejsza oczywiście taka przyrządzona z jak najlepszych, słodkich pomidorów... czyli pod koniec sezonu szparagowego. Pyszna zapowiedź lata :)
piątek, 15 maja 2015
Kotlety jaglane z jarmużem i tofu
Do kaszy jaglanej nie trzeba już chyba nikogo przekonywać (sprawdza się w setce skrajnie różnych słodkich i wytrawnych potraw), jarmuż też ma ostatnio dobry PR, a tofu ... może trochę mniej znane mięsożercom (i otoczone złą sławą , że niby jest "bez smaku") świetnie zna każdy roślinożerca.
Zmieszanie tych trzech składników daje pyszne, zwarte, 100% roślinne kotlety, które zasmakują nie tylko trawojadom :) Podane z sosem pomidorowym zagęszczonym czerwoną soczewicą tworzą samodzielne sycące danie obiadowe, a nie tylko zwyczajowe towarzystwo dla ziemniaków ... Samodzielne choć koniecznie uzupełnione sezonową surówką.
Pyszne, szybkie w przygotowaniu, sycące i zdrowe... czego chcieć więcej :)
Zmieszanie tych trzech składników daje pyszne, zwarte, 100% roślinne kotlety, które zasmakują nie tylko trawojadom :) Podane z sosem pomidorowym zagęszczonym czerwoną soczewicą tworzą samodzielne sycące danie obiadowe, a nie tylko zwyczajowe towarzystwo dla ziemniaków ... Samodzielne choć koniecznie uzupełnione sezonową surówką.
Pyszne, szybkie w przygotowaniu, sycące i zdrowe... czego chcieć więcej :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















