Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tofu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tofu. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 czerwca 2019

Tarta z zielonymi szparagami (wegańska)

Kres sezonu szparagowego na horyzoncie, ale ja wciąż nie umiem się nimi nasycić i na samą myśl, że za chwilę koniec, tęsknię. Od  miesiąca nie ma u nas dnia bez jakiejś szparagowej wstawki - grillowane zielone szparagi do śniadania, szparagowa zupa, makaron, risotto czy zwykłe białe szparagi z oliwą... 
Dziś królowała szparagowa tarta. Roślinna "serowo/śmietanowa" masa, nie jest specjalnie pracochłonna w przygotowaniu, a  z powodzeniem zastępuje tradycyjną. W towarzystwie sezonowej sałaty, stanowi pełnowartościowy, (prawie) letni obiad.


poniedziałek, 17 grudnia 2018

Tofurnik śmietankowy, na zimno

Klasyczny śmietankowy tofurnik męczył mnie bardzo długo. Wszystkie domowe próby i wszystkie testowania gotowych ciast, w wersjach najprostszych tj. waniliowej czy śmietankowej, kończyły się delikatnym zawodem i wiecznym "ale". Ten WRESZCIE mnie kupił bez reszty :) Jest dokładnie taki jak trzeba, kremowy, delikatny, pyszny i baaaardzo śmietankowy.



wtorek, 22 sierpnia 2017

Tofu a'la feta

W letnich sałatkach czasem trudno uniknąć fety, słony serowy smak świetnie współgra z pomidorami, bobem, arbuzem czy grillowaną cukinią... Na szczęście nawet Ci, którzy unikają nabiału, mogą podkręcić ulubione sałatkowe zestawy bezmleczną fetą z tofu.
Przygotowanie zajmuje kilka minut, a efekt wart jest wszystkiego :)


środa, 12 kwietnia 2017

Tofurnik czekoladowy, na zimno

Z tofurnikami długo miałam pod górkę. Wszystkie wydawały mi się niby okej, ale zawsze pojawiała się myśl, że jednak z klasycznym serem byłby lepszy... Drażniła delikatnie wyczuwalna "roślinna" nuta i brak mocnego smakowego przytupu. Czekoladowa wersja, którą dziś podaję, zmieniła wszystko.
Ten jest taki jak trzeba: pyszny, kremowy, wyrazisty w smaku i nie przywołuje natrętnych myśli, że (niestety) roślinny. Dla mnie to spora ulga :)



niedziela, 26 marca 2017

Sałatka z buraków z pomarańczą, grejpfrutem i awokado

Na sałatki z rodzimych nowalijek przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać, ale wiosenne ciągoty do surowości, świetnie zaspokajają sprawdzone zimowe zestawy,takie jak buraki, awokado i najsłodsze o tej porze cytrusy. Same w sobie lekkie i świeże, a wzbogacone o wędzone tofu zmienią się w pełnowartościowy posiłek. 

niedziela, 26 lutego 2017

Wege ramen z boczniakami

Jedną z naszych milszych weekendowych tradycji, stało się cotygodniowe gotowanie bulionów.
Poza klasyczną włoszczyzną, lądują w nich wszystkie niezagospodarowane w tygodniu warzywne resztki (grubsze łodyżki natki pietruszki, głąb brokuła czy zielone części pora) i kilka przypraw (kilka ziarenek jałowca, pieprzu, ziela angielskiego i liść laurowy).
Wszystko to po długim powolnym gotowaniu daje aromatyczny wywar, doskonały do szybkich dań przyrządzanych w ciągu tygodnia. Bez takiego domowego bulionu, risotto czy kaszotto nie byłoby nawet w połowie tak pyszne jak trzeba.  Nie zaistniałby też bez niego żaden wege rosół, czy ten klasyczny "prawie polski" czy taki inspirowany  japońską kuchnią - wege ramen.
Dzisiejszy ramen jest ciut spolszczony boczniakami (w miejsce shiitake), ale równie pyszny i rozgrzewający jak oryginał. Kiedy mamy już dobry domowy bulion, jego przygotowanie nie zajmuje tak wiele czasu jak się wydaje. Szczerze polecam, szczególnie na przednówku...




poniedziałek, 23 stycznia 2017

Kotlety z tofu i marchewki

Dzisiejsze kotlety, to dobra propozycja na szybki, codzienny obiad. Stanowią dobre źródło białka, a nie wymagają moczenia i długiego gotowania strączkowych - przygotujemy je w tym samym czasie kiedy ugotują nam się ziemniaki czy kasza. Nie wymagają miksera, zestaw przypraw jest też raczej z tych mało wymyślnych, a marchewka i kostka tofu znajdzie się w lodówce każdego roślinożercy... Dodatkowym plusem jest fakt, że nie wymagają panierowania... Codzienne kotlety idealne :)


czwartek, 19 stycznia 2017

Tofu kanapkowe


Tofu w wersji marynowanych i podsmażonych plastrów, to idealna propozycja dla tych, którym potrzeba "konkretów"... a nie roślinnego pitu pitu.  Sycące, mocno podkręcone sosem sojowym i aromatem przypraw, pyszne, odbierze głos nawet tym, którzy utrzymują, że tofu ma smak tektury i jedzą je tylko wegedesperaci. Podane w takiej wersji, będzie też dobrą alternatywą dla średniozdrowych gotowych zamienników typu wegewędliny.... Zdrowszą i  smaczniejszą.
Poniżej przepis podstawowy, stosowany przez nas najczęściej, bo idealnie komponuje się z szeroką paletą dodatków. Bardzo łatwo go rozbudować - wzbogacony odrobiną mielonego jałowca skręci w smaki typowe dla kuchni polskiej, a za sprawą mielonego kuminu i odrobiny syropu z agawy zapachnie dalekowschodnio. Bardzo polecam, szczególnie tym, których znudziły roślinne pasty do chleba.



piątek, 21 października 2016

Spaghetti z sosem pomidorowo-bakłażanowym i pulpetami

Przepis, na makaron z  pomidorowo-bakłażanowym sosem, jest już co prawda na blogu, ale brakuje tu jego rozbudowanej wersji, ulubionej przez moją młodszą latorośl (o to danie prosił dzwoniąc z pociągu kiedy pierwszy raz zjeżdżał do domu na weekend).
W październiku co prawda naszą wyobraźnię najmocniej stymuluja dynie, ale to danie to na pewno jeden z dobrych patentów, na zakończenie z przytupem sezonu na bakłażany.

Inspiracją był przepis na makaron z pulpetami autorstwa niezawodnej Marty Dymek KLIK



niedziela, 29 maja 2016

Kotlety jajeczne bezjajeczne (z ziemniaków)

Pyszne danie z resztek a'la smaki PRLu. Zalet ma wiele: jest odwiecznie uwielbiane przez dzieciaki, banalnie łatwe do przygotowania, a podane z mizerią, furą surówki z młodej kapusty, czy ogórków małosolnych, świetnie się sprawdza w roli lekkiego letniego obiadu.


czwartek, 31 marca 2016

Tofucznica z pieczarkami

Wszelkie roślinne zamienniki tradycyjnych potraw to temat niekończących się dyskusji... że "po co podrabiać", że "jak się już z czegoś rezygnuje, to ponosząc pełne konsekwencje", że "to nie to samo w smaku" lub, że "tofu jest beeee"... Ja jestem z tych co z lubością poszerzają spektrum roślinnego gotowania, lubię różnorodność smaków, baaaardzo lubię zabawę w kuchni i (co najważniejsze) uwielbiam tofu, więc jestem oczywiście na TAK. 
Tofu samo w sobie ma smak nijako-tekturowy, ale jest cudownie plastyczne i jeśli tylko je troskliwie dopieścić, lub potraktować  jako "budulec", daje nieograniczone możliwości smakowe... Prawie tak samo nieograniczone jak kasza jaglana :)
Dzisiejsza tofucznica, to jedna z prostszych potraw z tofu, dobra dla ocieplenia stosunków z tofusceptykami. Świetnie znana wszystkim weganom, obecna na wielu wege blogach i choć jest kopią tej jajecznej, radzę dać jej szansę ... bo jest po prostu bardzo smaczna.

poniedziałek, 26 października 2015

Paprykarz wege (z tofu)

Z sentymentami czasem trudno dyskutować, dopadają znienacka i kuszą przeniesieniem w krainę smaków z dzieciństwa,  namiotu i innych siermiężnych rozrywek ;) Jednym z takich moich bardziej wstydliwych sentymentów jest ... zwykła biała buła z paprykarzem. Przypomina o sobie rzadko, ale jak już dopada, to łatwo nie odpuszcza... Na szczęście bezrybny paprykarz robi się szybko i banalnie prosto :) Już pierwszy kęs wyzwala lawinę endorfin, głupkowato "rozbanania" paszczę i uszczęśliwia bardziej niż całe stado wymyślnych cudów... Czasem i tak trzeba :)



piątek, 15 maja 2015

Kotlety jaglane z jarmużem i tofu

Do kaszy jaglanej nie trzeba już chyba nikogo przekonywać (sprawdza się w setce skrajnie różnych słodkich i wytrawnych potraw), jarmuż też ma ostatnio dobry PR, a tofu ... może trochę mniej znane mięsożercom (i otoczone złą sławą , że niby jest "bez smaku") świetnie zna każdy roślinożerca.
Zmieszanie tych trzech składników daje pyszne, zwarte, 100% roślinne kotlety, które zasmakują nie tylko trawojadom :) Podane z sosem pomidorowym zagęszczonym czerwoną soczewicą tworzą samodzielne sycące danie obiadowe, a nie tylko zwyczajowe towarzystwo dla ziemniaków ... Samodzielne choć koniecznie uzupełnione sezonową surówką.
Pyszne, szybkie w przygotowaniu, sycące i zdrowe... czego chcieć więcej :)



środa, 18 marca 2015

Grochówka w wersji wege

Grochówka to jedna z tych zup, która zwykle mięsojadom wydaje się być niemożliwa do zrealizowania w wersji wege. Oczywiście niesłusznie :)
Zawsze ją uwielbiałam i kiedy zmieniłam nawyki żywieniowe, grochówkę bez mięsnej wkładki robiła dla mnie babcia, przełykając z bólem "kaprysy" zbuntowanej nastolatki.
Liczyła wtedy po cichu, że bezmięsność z czasem mi przejdzie, ale ja zaprzyjaźniłam się na dobre i z jej grochówką w wersji wege i ze swoim zbuntowanym talerzem. A może to własnie ona pokazała mi niechcący, że wegetarianizm nie oznacza rezygnacji z ulubionych smaków...
Dziś nie robię tej zupy często, ale raz na jakiś czas, proszą o nią moje chłopaki, a i ja z przyjemnością karmię wtedy własne sentymenty. Grochówka syci jak żadna inna zupa i jak wszystkie smaki z dzieciństwa - krzepi duszę :)



wtorek, 2 września 2014

warzywa z tofu

Ot zwykłe danie obiadowe. Niby nic wyrafinowanego, a jednak w szare dni miska warzyw z tofu i ryżem (makaronem sojowym, czy kuskusem) to sprawdzony, szybki sposób na gorący pełnowartościowy posiłek. Takie dania przydają się szczególnie teraz, kiedy znów trzeba się wdrożyć w powakacyjny szkolno-pracowy rytm, a popołudnia skurczyły się nie wiadomo jak i dlaczego...
Tak czy siak, kiedy z różnych powodów przygotowanie obiadu dla rodziny ma zająć najmniej czasu jak się da, dobrze sprawdzają się te warzywa, których nie trzeba obierać, tylko szybko i niedbale pokroić w grubą kostkę. Do tego ryż lub kuskus (jeśli czasu bardzo mało) i obiad z głowy.
Bo nawet ci, którzy na co dzień z przyjemnością majstrują w kuchni, czasem mają nastrój pt. "byle szybko".

sobota, 23 sierpnia 2014

Spring rollsy z mango i czerwoną kapustą

Ten przepis zamierzałam wstawić już jakiś czas temu, bo idealnie wpasowywał się nam w tegoroczne upały, ale ... albo nie zdążyłam zrobić zdjęć zanim zniknęły w paszczy rodziny, albo nie miałam czasu na opisywanie. Nadrabiam, zaklinając uciekające lato i licząc, że i bez upałów będą kusiły.

Spring rollsów nie można nie kochać...  jak nie uwielbiać sałatki zawiniętej w ryżowy płatek?Sprawdzają się zawsze, i jako planowane efektowne danie na specjalne okazje, i jako metoda na czyszczenie lodówki :)  
Świetne zarówno na babski wieczór, lekki obiad, jak i drugie śniadanie do pracy. 
Słoneczne i energetyzujące, miłe i w jedzeniu i w zwijaniu.
W podstawowym pakiecie, jako farsz występują u nas zazwyczaj sezonowe warzywa, w towarzystwie pasków japońskiego omletu (taki jak do sushi), lub smażonego, marynowanego tofu. Wiosną dodatkowo z furą kiełków, szczypiorem, szpinakiem i słodszym sosem, latem bogatsze o ostre i orzeźwiające nuty (z miętą i z świeżą chilli).
Zawsze ze wszystkim co kolorowe i pod nóż wpadnie.
Przepis na podstawowe może jeszcze kiedyś podam, ale póki co polecam świetne wersje Sylwii KLIK, Kwestii Smaku KLIK lub Jadłonomii KLIK.

Są pyszne zawsze i ze wszystkim , ale tego lata bezgranicznie zachwyciły mnie słodko ostre rolki z mango. To mój ostatni numer jeden.
Czerwona kapusta komponuje się tu idealnie, są aromatyczne, pikantne i świetnie uzupełnia je kremowy sos na bazie masła orzechowego.
Celowo nie podaję dokładnych ilości chilli, bo każdy ma inny próg odporności  i ... bo papryczka papryczce (czy harissa harissie) nierówna. Warto jednak by były pikantne - chilli świetnie uzupełnia słodycz mango i słony smak sosu sojowego.