Pokazywanie postów oznaczonych etykietą majonez. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą majonez. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 kwietnia 2020

Sałatka jarzynowa, wegańska

Weganizowanie sałatki jarzynowej postępowało u nas w domu etapami, był czas kiedy dodawałam jeszcze do niej jajek, ale już bezjajeczny majonez (klasyczny kupny to najgorszej jakości jajka i najgorzej traktowane kury). Całkowite jej zweganizowanie okazało się jednak prostsze niż mi się wydawało i nawet wegetariańska część familii przyjęła to bez jakiegokolwiek buntu.
Wersja bezjajeczna wymaga jednak kilku drobnych zmian, dodatku soli kala namak (jej nie da się uniknąć bo zastępuje smak jajka), dodatku kukurydzy (słodkawy smak, kolor i dobra konsystencja) i dodatku gotowanego selera, którego wcześniej unikałam.
Nie zmieniło się za to najważniejsze: warzywa MUSZĄ być gotowane na parze (te po gotowaniu bulionu można użyć do wszelakich pasztetów, ale nie do sałatki), ziemniaki jeszcze dodatkowo MUSZĄ być gotowane w łupinach, a kiszone ogórki MUSZĄ być najlepsze (u mnie domowe) tj. jędrne, aromatyczne, prawdziwie kiszone, a nie pachnące plastikową beczką i szmatą...
Nie zmieniło się też to, że w jej wielkanocnej wersji  uwielbiam dodatek obgotowanych kiełków fasolki mung, bo pachną wiosną i smakują jak młody groszek :)



wtorek, 29 października 2019

Surówka z czerwonej kapusty z majonezem

To jedna z najprostszych i najczęściej pojawiających się w naszym domu surówek. Nie było jej na blogu do tej pory, tylko dlatego, że wydawała mi się powszechnie znana. Ostatnio uświadomiono mi jak bardzo się mylę i... szybko naprawiam swój błąd.
Jest pyszna w wersji podstawowej, ale też łatwo poddaje się wszelkim modyfikacjom. Idealna do szybkiego obiadu, kiedy nie za wiele mamy w lodówce, ale też do takiego "niedzielnego" z teściami ;)


wtorek, 19 stycznia 2016

Majonez sojowy

Ostatnio z dużą przyjemnością ograniczam nabiał i jajka, ograniczam tam gdzie ich dodatek z łatwością można pominąć, a już szczególnie w produktach gotowych tj. tam gdzie ich jakość pozostawia wiele do życzenia. Jako, że moi panowie majonez wielbią i spożywają niemal codziennie, a skład kupnego mnie (łagodnie mówiąc) nie zachwyca, przepis na roślinny zamiennik męczył mnie długo. Podawałam już tu kilka patentów na nasze majonezopodobne dipy, smaczne, dużo zdrowsze i lżejsze, ale jednak sprawdzające się tylko do określonych potraw. Nie tak uniwersalne jak kupny jajeczny i traktowane przez moich chłopaków jako ciekawy przerywnik, a nie zwykły niezbędny element lodówki. Domowy sojowy jest jednak absolutnie cudowny. Nie wymaga  namaczania czegokolwiek (jak nerkowcowy czy słonecznikowy), gotowania czegokolwiek (jak fasolowy). Robi się go dosłownie w 5 minut, bez ryzyka, że się zwarzy, rozwarstwi lub będzie pływający. Gęsty, gładki, aksamitny... cudowny!!! W smaku praktycznie nie do rozróżnienia od zwykłego, uwiódł moich wybitnie majonezożernych facetów na tyle, że sami orzekli, że zwykłego możemy już nie kupować.
Wadę ma jedną - jest tak samo kaloryczny jak klasyczny... czyli "prawie" ideał ;)



niedziela, 22 listopada 2015

Majonez z nerkowców

Do mojej kolekcji zamienników majonezu dokładam dziś nerkowcową wersję. Pyszną, delikatnie słodkawą, kremową, o lekko mlecznym posmaku. Taki majonez jest lżejszy niż tradycyjny (sam tłuszcz z orzechów wystarcza), dużo zdrowszy i prostszy w przygotowaniu. Idealnie pasuje do wszelakich ziemniaczanych sałatek i wegetariańskiego fast foodu ... to nasz ulubiony roślinny majonez do wegetariańskich hot dogów.

 



czwartek, 26 marca 2015

Majonez z fasoli

Majonez to temat na wiele dyskusji... Jedni go przeklinają za kalorie, inni za nieetyczność (jajka), a jeszcze inni kochają bezkrytycznie i używają do wszystkiego (np moja domowa trójka facetów). Tak czy siak większość z nas, bez względu na jakiekolwiek argumenty, ma takich kilka potraw, które bez majonezu nie istnieją i tyle.
Mimo, że jadam jajka,  lubię bezjajeczne majonezowe eksperymenty (sojowy, z awokado czy słonecznikowy). Samo ich wytwarzanie jest przyjemne i "ekscytujące", są zdrowsze i zwykle dużo lżejsze niż kupny majonez jajeczny  i o wiele prostsze do zrobienia niż klasyczny domowy (nie ma ryzyka, że się zwarzy, nawet jak nie wszystkie składniki będą w identycznej temperaturze).
Bez względu czy można takie sosy zwać majonezami czy nie, warto z nimi poeksperymentować np. właśnie w te święta, by choć trochę ograniczyć jajeczne szaleństwo i nie jeść jajka z jajkiem, do jajka....
Dzisiejszy, fasolowy patent zawdzięczam pomysłowi WeganNerd KLIK. Jest pyszny w jej wydaniu, świetny w roli sosu chrzanowego, lub jak u mnie dziś - z dodatkiem pieczonego czosnku, słodkiego i mniej inwazyjnego niż czosnek surowy.
Taki majonez/sos świetnie się sprawdza do faszerowanych jajek, pieczonych ziemniaków, sałatki ziemniaczanej, grzanek i wszystkiego tego, czego nie wyobrażamy sobie bez majonezu.
Baaaaardzo polecam.


niedziela, 27 lipca 2014

majonez z awokado

Majonez i jego zamienniki to temat rzeka. Problem z nim mają dietujący, wegujący i ci, którzy szukają ciekawszych czy zdrowszych zamienników.
Istnieje wiele sposobów na jego pominięcie, ale jest to oczywiście ściśle zależne od tego, z jakiego powodu i do czego owego zamiennika potrzebujemy.
Dziś prezentuję jeden z moich ulubionych typów majonezowych alternatyw, a dodatkowo całkowicie roślinny - majonez z awokado.
Nie jest kopią smaku klasycznego majonezu, ale ma bardzo podobną konsystencję. Świetnie sprawdza się w sałatkach i surówkach o wyraźnym smaku, jako dip do grillowanych warzyw, w wegetariańskich burgerach lub w roli dodatku do frytek.