Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ziemniaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ziemniaki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 kwietnia 2020

Sałatka jarzynowa, wegańska

Weganizowanie sałatki jarzynowej postępowało u nas w domu etapami, był czas kiedy dodawałam jeszcze do niej jajek, ale już bezjajeczny majonez (klasyczny kupny to najgorszej jakości jajka i najgorzej traktowane kury). Całkowite jej zweganizowanie okazało się jednak prostsze niż mi się wydawało i nawet wegetariańska część familii przyjęła to bez jakiegokolwiek buntu.
Wersja bezjajeczna wymaga jednak kilku drobnych zmian, dodatku soli kala namak (jej nie da się uniknąć bo zastępuje smak jajka), dodatku kukurydzy (słodkawy smak, kolor i dobra konsystencja) i dodatku gotowanego selera, którego wcześniej unikałam.
Nie zmieniło się za to najważniejsze: warzywa MUSZĄ być gotowane na parze (te po gotowaniu bulionu można użyć do wszelakich pasztetów, ale nie do sałatki), ziemniaki jeszcze dodatkowo MUSZĄ być gotowane w łupinach, a kiszone ogórki MUSZĄ być najlepsze (u mnie domowe) tj. jędrne, aromatyczne, prawdziwie kiszone, a nie pachnące plastikową beczką i szmatą...
Nie zmieniło się też to, że w jej wielkanocnej wersji  uwielbiam dodatek obgotowanych kiełków fasolki mung, bo pachną wiosną i smakują jak młody groszek :)



czwartek, 12 grudnia 2019

Gnocchi ziemniaczano dyniowe z pesto

Ja wiem, że wszystkim już w głowie barszcze, grzyby, pierniki i makowce, ale ja jeszcze ciągle nie mogę się odczepić od dyni. Sprzyja temu tegoroczna długa i ciepła jesień, oraz moje tegoroczne przedświąteczne rozmemłanie w klimacie: "święta jak co roku zaskoczyły drogowców". Pocieszam się, że coś przecież w tym przedświątecznym czasie jeść trzeba i... że i tak ze wszystkim zdążę ;)



wtorek, 30 stycznia 2018

Sałatka ziemniaczana z porem i kukurydzą

Prostej sałatki ziemniaczano-majonezowej nie znajdziemy na listach fit przepisów i w modnych kulinarnych czasopismach. Mimo tego, raz na jakiś czas, jest nam niezbędna jak tlen. Ziemniaki (koniecznie takie gotowane w łupinach), por, kukurydza i smak jajka ... choć uzyskany bez jego udziału. Pyszny zimowy banał.



czwartek, 5 stycznia 2017

Krem porowo - ziemniaczany (vichyssoise)

Klasyk w roślinnej wersji. Jedna z prostszych i jedna z naszych ulubionych zup typu krem. Świetna w roli przystawki lub lekkiej kolacji. Delikatna, a nie pozbawiona wyrazu, kremowa... pyszna. Przez wiele lat przygotowywałam ją z dodatkiem klasycznej śmietanki (a czasem mozzarelli), ale tu nerkowce i płatki drożdżowe nie spełniają tylko roli roślinnego zamiennika - zwyczajnie sprawdzają się w tej zupie o wiele lepiej :)  Delikatnie orzechowa nuta idealnie współgra z porami, a całość smakuje bosko.Ja do klasycznej wersji na pewno nie wrócę...



niedziela, 29 maja 2016

Kotlety jajeczne bezjajeczne (z ziemniaków)

Pyszne danie z resztek a'la smaki PRLu. Zalet ma wiele: jest odwiecznie uwielbiane przez dzieciaki, banalnie łatwe do przygotowania, a podane z mizerią, furą surówki z młodej kapusty, czy ogórków małosolnych, świetnie się sprawdza w roli lekkiego letniego obiadu.


wtorek, 1 marca 2016

Krem z białych warzyw z czarną soczewicą

Zimowy klasyk, ratujący życie w czasie kiedy do sezonowych warzyw daleko, a nam znudziły się wszystkie kapuśniako-grochówki. Świetny jako strawa codzienna, ale daje też radę w roli dania na specjalne okazje. Sycąca, delikatna zupa... delikatna, ale na pewno nie nudna :)

sobota, 18 lipca 2015

Kotlety z bobu i ziemniaków

Zwykle bób zajadamy prosto z garnka, ale w sezonie warto go również wykorzystywać do przeróżnych zup, kotletów czy sałatek, pamiętając, że jest bardzo dobrym źródłem białka. 
Ziemniaki i bób to połączenie oczywiste i pyszne, a tego typu kotlety/placki to dobry patent np. na zagospodarowanie nadmiaru ziemniaków pozostałych z poprzedniego dnia. Prosto i smacznie. Takie kotlety podane z furą zieleniny stanowią pyszny, letni obiad. Gorąco polecam.


poniedziałek, 8 czerwca 2015

Pierogi ruskie (tradycyjne)

Ruskie to chyba moje ulubione pierogi... Niby wszyscy je znamy, ale każdy pierogomaniak ma na nie swój "jedyny właściwy" i "najlepszy" sposób. Te same składniki i bardzo istotne niuanse, o które toczą się wojny ;) Nasz "jedynie słuszny sposób" to farsz z ziemniaków gotowanych w łupinach i spora ilości smażonej cebuli. Mocno pieprzne i koniecznie z długo zagniatanym ciastem (dzięki temu cienkim i elastycznym). Robię je na dwa sposoby - z tradycyjnego twarogu (i takie przedstawiam dziś) i na bazie sera roślinnego... ale o nich będzie kiedy indziej.
Goszczą na naszym stole nie często (nad czym moi faceci często i gęsto ubolewają), raz na jakiś czas jednak, daję się uprosić i urządzamy hurtowe lepienie (polecam - w stadzie szybciej i raźniej ;) Zresztą, sam akt lepienia bardzo lubię - działa na mnie uspokajająco i kojąco jak mantra, tylko ... efektem ubocznym lepienia są  przyciasne ciuchy ;)
Podana porcja to właśnie propozycja na takie zbiorowe lepienie tj. minimum podwójny obiad, dla czteroosobowej rodziny. 




piątek, 30 stycznia 2015

Cottage pie z soczewicą i kalafiorowo ziemniaczanym pure

"Cottage pie" w wersji wegetariańskiej to oczywiście pomysł nie nowy. Podobną soczewicową wersję tej potrawy gotowałam jako nastolatka z  mojej pierwszej książki z wegetariańskimi przepisami, podobną widziałam też już na bardzo wielu blogach...
Ta, to nasza ulubiona wersja. Soczewicę wzbogacam zazwyczaj warzywami jakie sezon (lub lodówka) daje - czasem fenkułem, czasem szpinakiem, a czasem zieloną papryką. Czasem zmniejszam ilość soczewicy na rzecz większej ilości pieczarek, ale zawsze pozostawiam niezmienione to co charakterystyczne w cottage pie, czyli pure... u nas koniecznie w kalafiorowo-ziemniaczanej wersji. Takie pure jest lżejsze niż zwykłe ziemniaczane, delikatnie podkręcone czosnkiem ... pyszne :)


środa, 21 stycznia 2015

Placki po "węgiersku"

Nie zliczę ile razy przez ostatnie dwadzieścia kilka lat usłyszałam frazy typu: "chętnie zrezygnowałbym z mięsa, ale żaden facet długo nie pojedzie na sałacie", albo "ale wiesz twoi faceci jednak muszą zjeść coś treściwego?" lub "ja dużo ćwiczę i biegam, więc nie mogę być wege", czy ostatnio: "latem fajnie,  fajnie, ale ja zimą po nartach muszę zjeść jakiś konkret" ...
Już nawet na tego typu stwierdzenia/pytania nie odpowiadam, ale pamiętam jeszcze ile kosztują stresu ... szczególnie mamy wegetariańskich dzieci czy nastolatków płci męskiej ;)
Ten post to jednak nie rozważania na temat diety, zdrowia, tego ilu sportowców nie je mięsa, ile białka w białku, tłuszczu w tłuszczu, czy czego tam jeszcze. Dziś przepis zupełnie nie dietetyczny, mający pokazać, że nawet męski żołądek, zimą i po wysiłku fizycznym, można przyjemnie nasycić czymś zwyczajnym, treściwym i wartościowym, ciągle jednak bez kawałka mięsa :)



czwartek, 10 lipca 2014

Sałatka z młodych ziemniaków z bobem i sosem sezamowym

Wiem, wiem, bób najlepszy jest bez niczego, wyżerany zwyczajnie z miski póki gorący... Zgadzam się w zupełności, ale jak już tych misek zjem wystarczająco dużo, żeby całoroczną tęsknotę za bobem trochę zaspokoić, wpadam w drugą część bobowego szału ... czyli robię z nim wszystkie inne posiłki.
Pasta z bobu do chleba, sałata z bobem, zupy, ravioli ...wszystko :)
Dziś proponuję sałatkę z młodych ziemniaków i bobu, delikatnie podkręconą sezamowym sosem. Pyszna do dań z grilla i do posiłku głównego ...
Jem i myślę sobie jak dobrze, że już mamy lato :)


niedziela, 8 czerwca 2014

Pieczone ziemniaki i bataty z rozmarynem oraz surówka z młodej kapusty i pomidorów

Dziś będzie bez konkretnych proporcji, bardziej takie bajdurzenie na temat.
Poproszona zostałam o podanie jak robimy surówkę, którą w sezonie na młodą kapustę jemy bardzo często, a przy okazji przypałętał mi się jeszcze przepis na pieczone ziemniaki. I od nich zacznę :)
Pieczenie to mój ulubiony sposób na ziemniaki wszelakie.
Młode pieczone w łupinach, starsze zawinięte w folię, bataty pieczone na bardzo ostro i podawane do twarogu, zwykłe ponacinane, nadziewane czy jakie tam jeszcze...
Nawet zwykłe ruskie pierogi przygotowane z ziemniaków pieczonych w łupinach, a nie gotowanych nabierają zupełnie innego aromatu.

Takie jak dziś, czyli wyszorowane, a nie obrane, pokrojone w łódeczki i upieczone w ziołach z oliwą, to patent częsty do wegetariańskiej wersji tradycyjnie polskiego obiadu. Nie trzeba (zwyczajowego przy mięsach) sosu, wystarczy jakikolwiek strączkowy czy warzywno-strączkowy kotlet (np pieczony w piekarniku obok ziemniaków) albo taki z fasoli i kaszy jaglanej jaki pokazywałam ostatnio, surówka i mamy klasyk obiadowy w wersji wege :)



wtorek, 15 kwietnia 2014

zapiekanka porowa

Por to zdecydowanie jedno z moich ulubionych warzyw (mówię tak co prawda o wielu, ale zawsze stuprocentowo szczerze), a połączenie orzechów włoskich i porów to jeden z moich ulubionych smaków.
Sprawdza się świetnie w surówce, w sosie do makaronu, w formie nadzienia tarty na spodzie z ciasta francuskiego, w quiche, w pieczonych pierożkach w formie zwykłej zapiekanki.
Zaprzyjaźniona pani z warzywniaka już się przyzwyczaiła, że jak kupuję pory, to na kilogramy a nie po jednym do "włoszczyzny". Kiedyś pytała co ja robię z całą siatą porów ale po moich rozentuzjazmowanych opowieściach przestała pytać ;)
Ta zapiekanka to trochę zabawa w krzyżowanie placka ziemniaczanego, pieczonego w piekarniku i warzywnej zapiekanki. Ziemniaki w niej to tylko dodatek, jest zdecydowanie mniej tłusta niż tradycyjne placki, ale też bardziej sycąca niż zapiekanka z samych warzyw.
Niby zwyczajna, zdecydowanie mało fotogeniczna ale jedna z naszych ulubionych :)