Sama nie wiem jakim cudem dotąd nie było na blogu tej zupy... Krupnik to zimowa podstawa i w sezonie pojawia się na naszym stole kilkukrotnie. Zwykle w takiej wersji jak poniższa, bardzo sycącej, bo uzupełnionej o czerwoną soczewicę w roli białkowej wkładki. Świetny w roli samodzielnego posiłku, np. na zimową obiadokolację po pracy.
Niby nic nowego (każdy przecież zna krupnik), ale na dni kiedy chodzą za nami klasyczne smaki, krupnik zawsze będzie idealny.
Niby nic nowego (każdy przecież zna krupnik), ale na dni kiedy chodzą za nami klasyczne smaki, krupnik zawsze będzie idealny.



