niedziela, 3 lutego 2019

Owsiane pieguski w wersji wegańskiej

Ulubione ciacha moich chłopaków KLIK, na które przepis podawałam kilka lat temu, prędzej czy później musiały się doczekać roślinnej wersji. Problem żaden, a efekt wart wszystkiego. Idealny dowód na to, że weganizm nie jest taki trudny jak się wydaje ;)


poniedziałek, 7 stycznia 2019

"Ser" kanapkowy z nerkowców

Dawno na blogu nie było wytrawnych wyrobów seropodobnych... pomijając fakt, że generalnie ostatnio na blogu nie bywa wielu rzeczy :/ Skruszona nadrabiam zaległości, seropodobnym smarowidłem kanapkowym, które ostatnio wybitnie raduje moje serducho. W zależności od potrzeb, świetnie się rozsmarowuje na pieczywie, ale też daje pokroić na eleganckie kawałki.
Wybornie smakuje i urozmaica nasze zimowe kanapki...co podwójnie cenne, kiedy aura mocno ogranicza warzywno-owocowe wybory.



poniedziałek, 17 grudnia 2018

Tofurnik śmietankowy, na zimno

Klasyczny śmietankowy tofurnik męczył mnie bardzo długo. Wszystkie domowe próby i wszystkie testowania gotowych ciast, w wersjach najprostszych tj. waniliowej czy śmietankowej, kończyły się delikatnym zawodem i wiecznym "ale". Ten WRESZCIE mnie kupił bez reszty :) Jest dokładnie taki jak trzeba, kremowy, delikatny, pyszny i baaaardzo śmietankowy.



poniedziałek, 8 października 2018

Zupa krem z pieczonej papryki (najprostsza)

Jesień przyniosła ze sobą apatyt na gorące zupy i aromaty pieczonych warzyw, a dzisiejszy przepis to odpowiedź na obie z tych potrzeb. W bonusie dostajemy szybki i prosty posiłek i boski zapach pieczonej papryki roznoszący się po całym domu.
Bardzo polecam, póki na straganach dobrej jakości papryka, kosztuje stosunkowo niewiele.



poniedziałek, 30 lipca 2018

Gazpacho

Idealny posiłek na upał, to oczywiście chłodnik. A najlepszy chłodnik dla takiego pomidoromaniaka jak ja, to hiszpański klasyk, czyli gazpacho. Ostatnio przypomniał mi o nim kukbuk, tym artykułem i przepisem KLIK (uwielbiam i polecam cały cykl "na tropie...").
Przepis klasyczny, taki właśnie lubię najbardziej, koniecznie z posypką z podsuszonej bagietki (fajnie kontrastują z aksamitnie gładką zupą) i pokrojonych warzyw, lekko pikantny, wyrazisty i delikatnie sycący.

sobota, 14 lipca 2018

Sałatka z czereśni i bobu z awokado


Moje ukochane odkrycie ostatnich kilku tygodni, inspirowane TYM przepisem, niezawodnej Kwestii Smaku. Sałatka na tyle uzależniająca, że planowane obfotografowanie, cyklicznie mi nie wychodziło bo... szybko nie było czego uwieczniać.
Połączenie może nie z tych oczywistych - Ł za pierwszym razem trochę się boczył, że planuję "popsuć"  czereśnie,  po czym szybko domagał powtórki tego "psucia". Absolutnie cudowna jako dodatek obiadowy, ale i pałaszowana samodzielnie ze świeżą bagietką.
Polecam gorąco, póki nie skończą się na straganach bób i czereśnie.

piątek, 13 lipca 2018

Kalafiornica z wegańskim boczkiem

Proste, lekkie danie, znane miłośnikom oczyszczającej diety dr. Dąbrowskiej i kolejny dowód na wszechstronność poczciwego kalafiora. W mojej wersji, nie jest co prawda aż tak lekkie, jak każe  oryginał (tłuszcz i wegański boczek robią swoje), ale sporo zyskuje na smaku :) Mimo nazwy, która często działa jak płachta na rozmiłowanych w semantyce mięsożerców, jajecznicę przypomina tylko z wyglądu. Jest za to zaskakująco smaczna i dobrze urozmaica roślinne śniadania.