Konfitura z czerwonej cebuli występuje zazwyczaj jako dodatek do mięsnych dań, ale pieczony camembert z jej dodatkiem, burgery, grzanki czy właśnie wegetariańskie pasztety, to zestawienia idealne :) Jest prosta w przygotowaniu, a ciekawie podkręci każde wytrawne danie. Zawekowana i ładnie opakowana, może wchodzić w skład prezentu (np w duecie z pralinkami - przepis TU lub TU) dla kogoś, kogo ucieszą własnoręcznie zrobione łakocie czy przetwory.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 21 grudnia 2014
Konfitura z czerwonej cebuli
Jeśli szukacie dodatku do świątecznego pasztetu (np. tego fasolowo-grzybowego KLIK), alternatywy do sosu grzybowego czy żurawinowych wariacji - zdecydowanie polecam dzisiejszy przepis.
wtorek, 23 września 2014
Ajwar
Jedną nogą cięgle tkwimy w przetworach więc trudno mi i tu uniknąć tematu zapraw.
Tym razem pada na ajwar. Pieczenie jak wiadomo cudownie koncentruje smak, więc zdecydowanie warto zrobić choć małą porcję tej mocno aromatycznej pasty. Plus dodatkowy - pieczenie nie jest jakoś bardzo pracochłonne. To ważne, bo po powidłach nie jest mi specjalnie pilno do mieszania i pilnowania garnka :)
Należę do tej frakcji, która w ajwarze lubi spore proporcje bakłażana i taki robię. Baza właściwie zawsze jest ta sama, ale co roku coś tam innego dosypię w roli "dopieszczacza", czasem wędzoną paprykę, czasem odrobinę pomidorów, czasem więcej czosnku lub chilli.
W tym roku natrętnie ubóstwiam czubricę i czosnek niedźwiedzi (suszony), więc i ajwarowi oberwało się czubricowo-niedźwiedzią nutą. Kombinacja zdecydowanie do powtórzenia :)
Należę do tej frakcji, która w ajwarze lubi spore proporcje bakłażana i taki robię. Baza właściwie zawsze jest ta sama, ale co roku coś tam innego dosypię w roli "dopieszczacza", czasem wędzoną paprykę, czasem odrobinę pomidorów, czasem więcej czosnku lub chilli.
W tym roku natrętnie ubóstwiam czubricę i czosnek niedźwiedzi (suszony), więc i ajwarowi oberwało się czubricowo-niedźwiedzią nutą. Kombinacja zdecydowanie do powtórzenia :)
niedziela, 21 września 2014
Powidła w 100% śliwkowe
Nie jestem wielką fanką dżemów. Jemy ich bardzo mało, więc i robimy znikome ilości. Powidła to inna sprawa, je kochamy i nie umiemy sobie wyobrazić zimy bez nich.
Robię tyle ile dam radę - znikają zjedzone (albo rozdane) wszystkie.
Powidła bez cukru, to dla nas nic odkrywczego. Tak robię je ja, bo tak robiła i do dziś robi powidła moja mama. Nie dodajemy do nich cukru ani innego słodzidła i wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni do ich smaku, słodkiego, ale jednak ciut bardziej wytrawnego niż klasyczne dżemy. Moim zdaniem takie są zwyczajnie najlepsze.
Powidła bez cukru, to dla nas nic odkrywczego. Tak robię je ja, bo tak robiła i do dziś robi powidła moja mama. Nie dodajemy do nich cukru ani innego słodzidła i wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni do ich smaku, słodkiego, ale jednak ciut bardziej wytrawnego niż klasyczne dżemy. Moim zdaniem takie są zwyczajnie najlepsze.
Tajemnicy wielkiej nie ma, poza oczywistą koniecznością zaopatrzenia się w maksymalnie słodkie, baaardzo dojrzałe węgierki. U nas sprawa wygląda tak, że zaprzyjaźniony z rodzicami sadownik, dzwoni z komunikatem "już", przyjeżdżamy po śliwki i zaczynamy rodzinny śliwkowy maraton.
Właśnie jestem w trakcie smażenia swoich skrzynek :)
Poniżej instrukcja, banalna, bo jak opisać coś co ma jeden składnik?
Poniżej instrukcja, banalna, bo jak opisać coś co ma jeden składnik?
sobota, 13 września 2014
Domowy keczup
Do czasu kiedy nie robiłam go sama, keczup był jedyną potrawą z pomidorów jaka nie budziła we mnie żadnej namiętności. Zaczęłam go robić ze względu na dzieciaki, bo oni oczywiście keczupy darzyli od zawsze miłością wielką...
Nie obyło się bez rozczarowań - pierwsze kwitowali, że za bardzo przypominają sos pomidorowy, później, że przekombinowane... Wypracowałam wersję "pośrednią" i teraz nie umiem sobie wyobrazić, jak można keczupu nie robić i nie lubić :)
Ostateczna wersja to mieszanka różnych prób, ze sporą dawką tego, co podobało mi się w przepisie Jamie Olivera i w wersji z Kwestii Smaku.
Taki lubimy najbardziej.
Taki lubimy najbardziej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



