Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasza gryczana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasza gryczana. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 września 2017

Kotlety kalafiorowo pieczarkowe

Lato zwykle mocno ogranicza moją kalafiorową fantazję, do ukochanej, powtarzanej dzień w dzień,  sałatki z surowego kalafiora i pomidorów KLIK. Tegoroczne chłody trochę ten ciąg zaburzyły i jeśli miałabym typować wygranego w konkursie " najczęściej powtarzany kalafior późnego lata", to zdecydowanie wygrałyby kotlety. Steki, kofty czy bardziej tradycyjne - kotlety kalafiorowo pieczarkowe. Wszechstronność to drugie imię kalafiora.


czwartek, 9 marca 2017

Kotlety z buraka i kaszy gryczanej

Na blogu są już moje ukochane kotlety fasolowo-buraczane KLIK, ale zdecydowanie brakuje ich "kaszowej" wersji, czyli właśnie tych dzisiejszych. Mocno orzechowych, chrupiących z zewnątrz i przyjemnie miękkich w środku, sycących i pysznych. 
W zestawie z warzywną (lub warzywno-strączkową) sałatką, sprawdzą się idealnie w roli dobrze zbilansowanego posiłku zabieranego do pracy, ale też w typowo niedzielnym zestawie typu kotlet, ziemniaki i surówka. Łatwe do zjedzenia paluchami, zabrylują na każdej imprezie (i pikniku), a uformowane w większe, płaskie krążki, będą świetnie smakowały w burgerowej bułce.


środa, 25 marca 2015

Naleśniki z kaszy gryczanej - bezmleczne, bezglutenowe

Zdecydowanie najlepsze bezglutenowe i bezmleczne naleśniki jakie robiłam i jadłam.
Naleśniki z moczonych kasz (jaglanej czy gryczanej) zawojowały pod koniec zeszłego roku internet i sama już nie wiem gdzie widziałam je po raz pierwszy, ale na pewno najbliżej mi do przepisu z bloga sojaturobie. Mają jak dla mnie same plusy - są przepyszne, stuprocentowo roślinne i proste do zrobienia... choć nie błyskawiczne, bo wymagające czasu na moczenie kaszy. Elastyczne mimo braku jajka, cienkie z chrupiącymi boczkami. Pyszne nie w stylu takich białomącznych, a raczej jak pełnoziarniste, ale to akurat dla mnie plus, a nie minus ;)
Oczywiście świetne są w wersji na słodko (dzieciakom radzę dodać do ciasta łyżeczkę waniliowego cukru trzcinowego lub ekstraktu z wanilii) ale i wytrawne w roli pełnoprawnego obiadu np z brokułowym pesto z TEGO przepisu, ze szpinakiem czy pieczarkami.
Zdecydowanie polecam bezglutenowcom, beznabiałowcom, ale nie tylko :) U nas w każdym razie zadomowiły się na dobre.



wtorek, 28 października 2014

Sałatka z buraków i kaszy gryczanej

Niby nic zaskakującego, ale to jeden z moich ulubionych sposobów na zagospodarowanie nadwyżki ugotowanej kaszy gryczanej. W sezonie jesienno-zimowym praktycznie zawsze mam upieczone kilka buraków (wykorzystuję każde odpalenie piekarnika i dorzucam gdzieś z boku kilka sztuk zawiniętych w folię), a buraki i kasza gryczana jak wiadomo lubią się baaaardzo.
To danie sprawdza się w roli przekąski, sycącej sałatki (idealne drugie śniadanie), lub szybkiego obiadu (np w duecie z gęstą, gorącą zupą). Tu w proporcjach takich, że buraki górują nad kaszą - taką lubię najbardziej. Sałatka zwyczajna, prosta i pyszna.


czwartek, 10 lipca 2014

tarta z kurkami, na gryczanym spodzie

Kruchy spód do tarty można przygotować na setki sposobów ... klasyczny z białej mąki, szybki z gotowego francuskiego ciasta czy zdrowy z mąki razowej ... Ostatnia moja miłość to kombinacje mąk różnych - jak owsiany spód w przepisie na tartę z botwiną.
Zrobiony z mieszaniny mąki gryczanej i pszennej pierwszy raz testowałam w zeszłym roku jesienią, z leśnymi grzybami i okazał się czymś co nam przypasowało bardzo... już nawet na jego wspomnienie zdążyłam zatęsknić za grzybami, ale wczoraj przeglądając "kwestię smaku" i widząc TEN przepis, przypomniałam sobie, że przecież MAMY JUŻ KURKI :)
Taaaaak, kurki sprawdzają się na gryczanym spodzie chyba nawet lepiej niż jesienne grzyby.
Użyłam swojego kombinowanego spodu, innego sera (bo uwielbiam kurki w zestawieniu z niebieskopleśniowcami) i kasza jest u mnie tylko delikatnym dodatkiem, a nie główną bazą, ale "kulką" nad głową pomysłowego Dobromira był tamten przepis.
Koniecznie trzeba w tym zestawieniu użyć kaszy gryczanej niepalonej, bo palona będzie zbyt mocno dominować...
Polecam gorąco :)




sobota, 17 maja 2014

bliny gryczane

Bliny to zdecydowanie moje ulubione placki ...wolę je stokroć od naleśników czy zwykłych racuchów, bo są charakterne i świetnie się łącza ze sporą ilością wytrawnych smaków, a ja placki wolę zawsze w formie wytrawnej, ot taki feler :)
Dobre jako przystawka, albo w ramach posiłku głównego np.po treściwej zupie, ale też z domowym dżemem na leniwe śniadanie.
Nam dzisiejszy, bardzo szary poranek umiliły właśnie takie - z świeżo zrobionym dżemem rabarbarowym.