Pokazywanie postów oznaczonych etykietą suszone grzyby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą suszone grzyby. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 grudnia 2016

Pierogi z kapustą i grzybami

Jakiś czas temu, przeglądając stary babciny zeszyt z przepisami, stwierdziłam ze smutkiem , że mimo całej masy bezcennych przepisów na mniej lub bardziej wymyślne dania, brakuje mi w nim kilku tych najprostszych, codziennych, typu: zwykła, gotowana biała kapusta czy kluski z jabłkami. Babci pewnie wydawały się zbyt banalne by o nich pisać (przecie "ręka sama pamięta") a ja, mimo że starałam się zapisywać i zapamiętywać jak najwięcej, też nie wszystko dziś umiem odtworzyć tak dokładnie jak bym chciała.
Przypomniałam sobie o tym bólu serducha, przy planowaniu tegorocznych grudniowych wpisów i postanowiłam nie pomijać, początkowo odrzuconej wigilijnej oczywistości tj. pierogów z kapustą i grzybami.
Oczywista oczywistość jest taką tylko dla mnie i tylko teraz, nie wiem czego kiedyś przyjdzie żałować i komu ;)


środa, 9 grudnia 2015

Uszka z grzybami

Na pewne smaki czekamy cały rok, a ich wspomnienie mamy wdrukowane jak podskórny tatuaż. Kapusta z grochem musi być dokładnie taka, jaką robiła mama i babcia, sernik taki jaki robię od lat, a barszcz w tej wersji, którą bezgranicznie uwielbia mój mąż... Wigilia to czas kiedy mocno ograniczam kulinarne rewolucje i twórczo wyżywam się w tych mniej bazowych pozycjach, albo ... tylko delikatnie koryguję sposób ich serwowania (np. przez wiele lat kiedy moi chłopcy przechodzili fascynację fantasy, nasze uszka KONIECZNIE musiały być szpiczaste, czyli elfie...)
Wigilijny barszcz i uszka z suszonymi grzybami, to dla mnie właśnie takie smaki nie do ruszenia,  "od zawsze" przygotowywane według tej samej receptury, bo... lepiej się już chyba nie da :)


niedziela, 25 października 2015

Bigos wege

Uwielbiam bigos... Wiem, bluźnię, już słyszę rechot "co wegetarianin może wiedzieć o bigosie"... Pewnie niewiele, bo smak tradycyjnego ledwo pamiętam, ale ten który robimy od lat, wydaje mi się cudem natury wręcz ;) Jedwabisty dzięki cukinii, białkowy dzięki proteinie sojowej (i ewentualnie jeszcze ciecierzycy czy soczewicy), aromatyczny za sprawą jałowca, suszonych grzybów i śliwek... Lżejszy niż tradycyjny, choć też wymagający długiego gotowania i trochę cierpliwości, ale wart wszystkiego...




czwartek, 4 grudnia 2014

Pasztet fasolowo-grzybowy z suszonymi śliwkami

Ten pasztet może być oczywiście propozycją typowo świąteczną, ale i codziennym, utrzymanym w zimowym klimacie daniem. Przybliża trochę temat świąt grzybowo-śliwkowym aromatem, świetny na kanapki, ale też jako danie obiadowe (niby "pieczeń") np. z sosem i kaszą. Znakomity z dodatkiem konfitury z czerwonej cebuli KLIK.
Jak pisałam kiedyś, przy okazji innego pasztetu fasolowego, nie przepadam za dodawaniem do pasztetów i past żadnych kasz, mąk czy płatków... i ten przepis przyrządzany w formie małych pasztecików (np w foremkach na muffinki) zupełnie tego nie wymaga. Kiedy jednak robię go w większej keksówce (i zależy mi na ładnym krojeniu w plastry) łamię się i dodaję czerstwy chleb, kaszę jęczmienną lub gryczaną. Tym razem w ramach wyjątku będzie więc pasztet ze zbożowym zagęstnikiem.
Polecam z okazji świąt ale nie tylko.