Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasze. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 października 2016

Pęczotto z boczniakami i jarmużem lub szpinakiem

Każda pora roku ma swoje ulubione jednogarnkówki. Jesień (i zima) to zdecydowanie pora na wszelkie wariacje z kaszą w roli głównej. Dziś, nasze chwilowo ulubione, jesienne kaszotto czyli pęczak+boczniaki+jarmuż... lub szpinak. Pojawia się u nas wymiennie w obu wersjach - ja zdecydowanie wolę je w wersji jarmużowej (jest bardziej charakterny w smaku), a moje chłopaki w szpinakowej. Prosto, stosunkowo szybko i zawsze wybornie :)


sobota, 19 marca 2016

Kotlety pieczarkowo-jaglane

Dziś prosty przepis na bezmięsne kotlety. Nie ma w nich nic zaskakującego dla wieloletnich roślinożerców, ale na pewno ucieszą tych początkujących. Przygotowane z łatwo dostępnych składników, nie wymagające blendowania, czy mielenia - bezproblemowe. Idealne dla tych, którzy wolą klasyczne znane smaki i swojski zestaw przypraw bez wydziwiania. Zwyczajnie pyszne.
Łatwo za ich pomocą  przekonać do jaglanki nawet największych kaszosceptyków. 


czwartek, 21 stycznia 2016

Sałatka z buraków, pęczaku i jabłka

Buraki w okresie zimowym stanowią bazę połowy moich sałatek. Uwielbiam je bezgranicznie i praktycznie każde odpalenie piekarnika wykorzystuję jako pretekst na dorzucenie gdzieś z boku kilku sztuk zawiniętych w folię (pieczone są zdecydowanie najlepsze). Buraczanych sałatek  jest już kilka na blogu np: efektowne buraczane carpaccio lub ta z pomarańczą), i te bardziej codzienne , wystarczające jako samodzielny posiłek, jak ta z buraków i kaszy gryczanej.
Dziś też jedna z tych codziennych, sprawdzająca się świetnie zabierana w pudełku do pracy, prosta, pyszna, sycąca, zdrowa i wykorzystująca wszystko to co najlepiej smakuje zimą.



poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Kuskus Karoliny

Zero nowości na blogu (za co nawet mi trochę głupio), ale ostatnio gotuję boleśnie prosto i szybko. Tego przepisu jednak nie mogłam pominąć.
Na progu lata bliska znajoma ugościła mnie tą sałatką i niechcący mocno od niej uzależniła. Pozmieniałam odrobinę (inaczej nie byłabym sobą) i przyrządzałam ją od tego czasu już baaardzo wiele razy... Nie wiem czy przypadkiem nie była najczęściej powtarzanym u nas tego lata daniem. Świeżość mięty i słony smak fety, uzupełniony cynamonem i prażonymi migdałami nie znudzi mi się chyba nigdy, a w upały smakuje wybitnie pysznie.
Na pewno ta sałatka na stałe wejdzie do naszego menu.



piątek, 5 czerwca 2015

Bakłażany faszerowane kaszą jaglaną w pomidorach

Zapiekane bakłażany i aromatyczny farsz to sprawdzony patent na pyszny posiłek.
Pomysłów na farsz jest zatrzęsienie, ale dziś u mnie królują pomidory ... bo pomidory i bakłażan  to związek idealny :) Dzisiejsze zapiekane bakłażany to proste danie we włoskim stylu, w którym zamiast makaronu mamy poczciwą kaszę jaglaną. Proste, zdrowe i pyszne.


piątek, 15 maja 2015

Kotlety jaglane z jarmużem i tofu

Do kaszy jaglanej nie trzeba już chyba nikogo przekonywać (sprawdza się w setce skrajnie różnych słodkich i wytrawnych potraw), jarmuż też ma ostatnio dobry PR, a tofu ... może trochę mniej znane mięsożercom (i otoczone złą sławą , że niby jest "bez smaku") świetnie zna każdy roślinożerca.
Zmieszanie tych trzech składników daje pyszne, zwarte, 100% roślinne kotlety, które zasmakują nie tylko trawojadom :) Podane z sosem pomidorowym zagęszczonym czerwoną soczewicą tworzą samodzielne sycące danie obiadowe, a nie tylko zwyczajowe towarzystwo dla ziemniaków ... Samodzielne choć koniecznie uzupełnione sezonową surówką.
Pyszne, szybkie w przygotowaniu, sycące i zdrowe... czego chcieć więcej :)



piątek, 10 kwietnia 2015

Pęczotto z pomidorami

Słowo "pęczotto" zadomowiło się na dobre w naszym języku, tak jak i samo danie - udany romans kuchni polskiej z włoską. Dzisiejsze pęczotto, to jednocześnie jedna z moich ulubionych wersji tej potrawy. Wyraźne w smaku, a lżejsze niż klasyczne i idealne dla abstynentów ;) Dzięki dodatkowi suszonych pomidorów nie potrzebujemy tu ani wina, ani tony parmezanu, ale oczywiście możemy ser dodać (z nim pęczotto będzie po prostu jeszcze lepsze).
Bardzo polecam, szczególnie tym, którzy jak ja - kończąc zapasy ubiegłorocznych pomidorowych zapraw, z wytęsknieniem wypatrują sezonu na ukochane pomidory.


środa, 25 marca 2015

Naleśniki z kaszy gryczanej - bezmleczne, bezglutenowe

Zdecydowanie najlepsze bezglutenowe i bezmleczne naleśniki jakie robiłam i jadłam.
Naleśniki z moczonych kasz (jaglanej czy gryczanej) zawojowały pod koniec zeszłego roku internet i sama już nie wiem gdzie widziałam je po raz pierwszy, ale na pewno najbliżej mi do przepisu z bloga sojaturobie. Mają jak dla mnie same plusy - są przepyszne, stuprocentowo roślinne i proste do zrobienia... choć nie błyskawiczne, bo wymagające czasu na moczenie kaszy. Elastyczne mimo braku jajka, cienkie z chrupiącymi boczkami. Pyszne nie w stylu takich białomącznych, a raczej jak pełnoziarniste, ale to akurat dla mnie plus, a nie minus ;)
Oczywiście świetne są w wersji na słodko (dzieciakom radzę dodać do ciasta łyżeczkę waniliowego cukru trzcinowego lub ekstraktu z wanilii) ale i wytrawne w roli pełnoprawnego obiadu np z brokułowym pesto z TEGO przepisu, ze szpinakiem czy pieczarkami.
Zdecydowanie polecam bezglutenowcom, beznabiałowcom, ale nie tylko :) U nas w każdym razie zadomowiły się na dobre.



czwartek, 26 lutego 2015

Brukselka z pęczakiem w pomidorach

Mam to szczęście, że wszyscy w domu lubimy brukselkę. Dzieciaki chętnie jadały ją "od zawsze", szczególnie właśnie w jej pomidorowych wersjach. 
Dziś proste do bólu danie i jeden z moich ulubionych, codziennych brukselkowych obiadów. Ulubiony i ze względu na brukselkę i ze względu na kaszę jęczmienną, która jest chyba moją ukochaną kaszą ( tu domownicy już nie są ze mną zgodni, bo zdecydowanie wolą gryczaną i jaglaną)
Ta potrawa jednak, najlepsza jest BEZAPELACYJNIE z jęczmieniem i tak ją przyrządzam najczęściej (dla bezglutenowców pozostaje ewentualnie gryka).
Brukselka bardzo lubi wszystko to, co łączy nuty słodkie i kwaśne, więc pomidory i duszona cebula pasują do niej jak ulał. Sos pomidorowy to tak naprawdę na tyle wyraźna w smaku baza, że pozwala delikatnie odejść brukselce na dalszy plan ... i przekonać tych wątpiącychw urok tego warzywa ;)
Polecam.


piątek, 28 listopada 2014

Gołąbki z kaszy jęczmiennej i soczewicy

Nieczęsto robię klasyczne, kapuściane gołąbki. Częściej te letnie - zawijane w liście botwiny czy winogron, bo tak prościej i szybciej. Przychodzi jednak czas, kiedy szarość za oknem dokucza dotkliwiej i bardziej nas ciągnie w stronę klasycznych smaków z dzieciństwa i kulinarnego samodogadzania. Gołąbki są jednym z pomysłów na takie dni.
Najczęściej robię je na bazie kaszy jęczmiennej, z prostego powodu - to kasza najmniej lubiana przez moich facetów, a w gołąbkach zjadają ją zachwyceni.
To przepis klasyczny (jak na niemięsożerców), pozbawiony udziwnień, zwyczajnie domowy :)



wtorek, 25 listopada 2014

Kluski jaglano-dyniowe z fetą

Moda na "bezgluten" ma się w najlepsze i mimo, że jako moda jeży mnie ona ździebko, staram się widzieć jej plusy - przepisów na bezglutenowe odpowiedniki mnóstwo wszędzie, więc chorym na prawdziwe nietolerancje glutenu łatwiej :)
Zaczęłam kombinować z bezglutenowymi przeróbkami, odkąd kilka lat temu, mojej mamie zdiagnozowano celiakię... i kombinowałam oczywiście z różnym skutkiem.
Są rzeczy, których (moim zdaniem) podrobić się prawie nie da (jak np. ciężki, prawdziwie razowy chleb), takie o których każdy przy próbowaniu powie "super jak na bezglutenowe" i takie, które na stałe zastąpiły w mojej kuchni glutenowy odpowiednik.  Tak jest z kluskami leniwymi.
Nigdy nie byłam ich specjalną pasjonatką, zdecydowanie wolałam swojskie ziemniaczane kopytka czy włoskie gnocchi. A już ich dyniowa wersja kompletnie rozkłada mnie na łopatki - w sensie pozytywnym oczywiście :)
W tym roku jakoś tak wyszło, że klasycznych, pszennych kopytek dyniowych nie zrobiłam jeszcze ani razu, tak nas opętały dyniowe kluski jaglane.
Najczęściej podaję je jak w tym przepisie - z "sosem" pieczarkowym (gotowaną czerwona kapustą, surówką lub innymi warzywami), ale równie dobre będą z klasycznym śmietanowo - grzybowym sosem.
Baaaardzo polecam - kluskolubom, bezglutenowcom i tym, którzy ciągle jeszcze nie mogą oswoić kaszy jaglanej :)



wtorek, 28 października 2014

Sałatka z buraków i kaszy gryczanej

Niby nic zaskakującego, ale to jeden z moich ulubionych sposobów na zagospodarowanie nadwyżki ugotowanej kaszy gryczanej. W sezonie jesienno-zimowym praktycznie zawsze mam upieczone kilka buraków (wykorzystuję każde odpalenie piekarnika i dorzucam gdzieś z boku kilka sztuk zawiniętych w folię), a buraki i kasza gryczana jak wiadomo lubią się baaaardzo.
To danie sprawdza się w roli przekąski, sycącej sałatki (idealne drugie śniadanie), lub szybkiego obiadu (np w duecie z gęstą, gorącą zupą). Tu w proporcjach takich, że buraki górują nad kaszą - taką lubię najbardziej. Sałatka zwyczajna, prosta i pyszna.


czwartek, 4 września 2014

Papryki faszerowane kaszą jaglaną i boczniakami

Paprykę nadziewamy na najróżniejsze sposoby. Bazę większości naszych jest kasza gryczana lub jaglana, do tego warzywa, "strączki" albo grzyby ... nie trzeba wiele, zawsze jest pysznie.
Dziś podaję przepis na papryki z kaszą jaglaną, boczniakami, czosnkiem i winem, bo uwielbiam to zestawienie.
Do tego mocno pomidorowy, zakwaszony jogurtem sos i moje ślinianki wariują :)



wtorek, 2 września 2014

warzywa z tofu

Ot zwykłe danie obiadowe. Niby nic wyrafinowanego, a jednak w szare dni miska warzyw z tofu i ryżem (makaronem sojowym, czy kuskusem) to sprawdzony, szybki sposób na gorący pełnowartościowy posiłek. Takie dania przydają się szczególnie teraz, kiedy znów trzeba się wdrożyć w powakacyjny szkolno-pracowy rytm, a popołudnia skurczyły się nie wiadomo jak i dlaczego...
Tak czy siak, kiedy z różnych powodów przygotowanie obiadu dla rodziny ma zająć najmniej czasu jak się da, dobrze sprawdzają się te warzywa, których nie trzeba obierać, tylko szybko i niedbale pokroić w grubą kostkę. Do tego ryż lub kuskus (jeśli czasu bardzo mało) i obiad z głowy.
Bo nawet ci, którzy na co dzień z przyjemnością majstrują w kuchni, czasem mają nastrój pt. "byle szybko".

wtorek, 15 lipca 2014

tarta czekoladowa z jaglanym kremem

Będę kusić :) Kolejna wersja bezglutenowego deseru, już nie w wersji surowej jak poprzednie tarty, ale nadal bez pieczenia (co w czasie upałów jest nie bez znaczenia), bez glutenu, bez nabiału i prawie bez cukru... Tym razem czekoladowa - z kremem na bazie jaglanego budyniu z przepisu o którym mówiłam ostatnio KLIK i spodem na bazie orzeszków ziemnych. Słodka, obłędnie czekoladowa, pyszna i zdrowa ... Niestety nie bezkaloryczna, ale na pewno pozbawiona kalorii "pustych"
Testowałam ją ostatnio na urodzinach młodszego syna i nawet najbardziej konserwatywny łasuch (mój ojciec) nie zgadł, że zrobiona jest z czegoś "dziwnego" ;P
Polecam gorąco tym, którzy chcą łasować zdrowo i tym, którzy jeszcze się nie przekonali do kaszy jaglanej.




czwartek, 10 lipca 2014

tarta z kurkami, na gryczanym spodzie

Kruchy spód do tarty można przygotować na setki sposobów ... klasyczny z białej mąki, szybki z gotowego francuskiego ciasta czy zdrowy z mąki razowej ... Ostatnia moja miłość to kombinacje mąk różnych - jak owsiany spód w przepisie na tartę z botwiną.
Zrobiony z mieszaniny mąki gryczanej i pszennej pierwszy raz testowałam w zeszłym roku jesienią, z leśnymi grzybami i okazał się czymś co nam przypasowało bardzo... już nawet na jego wspomnienie zdążyłam zatęsknić za grzybami, ale wczoraj przeglądając "kwestię smaku" i widząc TEN przepis, przypomniałam sobie, że przecież MAMY JUŻ KURKI :)
Taaaaak, kurki sprawdzają się na gryczanym spodzie chyba nawet lepiej niż jesienne grzyby.
Użyłam swojego kombinowanego spodu, innego sera (bo uwielbiam kurki w zestawieniu z niebieskopleśniowcami) i kasza jest u mnie tylko delikatnym dodatkiem, a nie główną bazą, ale "kulką" nad głową pomysłowego Dobromira był tamten przepis.
Koniecznie trzeba w tym zestawieniu użyć kaszy gryczanej niepalonej, bo palona będzie zbyt mocno dominować...
Polecam gorąco :)




środa, 25 czerwca 2014

Czekoladowy jaglany pudding w wersji śniadaniowej

Dziś wpis polecający. Czy jest jeszcze ktoś, kto nie próbował budyniu czekoladowego z Jadłonomii????
Myślę, że samo zerkniecie na fotę tego deseru u Marty wystarczy, żeby ślinianki dały nam do wiwatu i nie pozwoliły zapomnieć :)
Smak idealnie skrojony dla mnie - czekolada, chilli i jedwabisty gładki mus.
Zakochałam się w nim zaraz po publikacji na blogu i cyklicznie do niego wracam, robiąc go dla siebie, lub zdrowo dogadzając mojej domowej młodzieży. Jedyne co zmieniam to dodaję odrobinę mniej daktyli bo da nas jest jednak ciut za słodki.
Pyszny w wersji pikantnej, ale bez chilli również.
Dla mnie był odkryciem, bo jaglaną kaszę lubię i jadam od zawsze, ale zazwyczaj w postaci obiadowej, wytrawnej.
W wersji słodkiej średnio chętnie, za wyjątkiem wyżej wspomnianego budyniu, ale to taki rozpustny deser raczej.

Na tym mogłabym skończyć ten wpis, bo tam mamy wersję idealną, ale przypomnienie o nim chcę rozbudować jeszcze trochę i przedstawić odsłonę śniadaniową.
Zwyczajniejszą, mniej słodką, mniej czekoladową i mniej kaloryczną.
Dziś taką właśnie zaczęłam dzień. To trochę taka poranna kasza, trochę pudding.
Jedzony z owocami, orzechami czy płatkami migdałowymi syci ciało, duszę i oko :)
Polecam całą sobą.



czwartek, 29 maja 2014

Kasza jaglana z zieloną soczewicą

To ulubiona potrawa z kaszy jaglanej moich dzieci. Funkcjonuje u nas od dobrych kilkunastu lat, w prawie niezmienianej formie (to ewenement), ... może tylko nabrała z czasem ostrości, bo odkąd dzieciaki większe, można szaleć z chili w kuchni bezkarnie.
Żadne z nas nie pamięta kto ją odkrył czy wymyślił i kiedy. Po prostu jest.
Może nie jakoś specjalnie urodziwa (jak zresztą większość kaszowych wariacji), brak w niej zaskakujących dodatków, ale zdecydowanie zasługuje na miano jednego z naszych ulubionych pomysłów na kaszę jaglaną.
Zazwyczaj podajemy ją jako codzienne szybkie danie obiadowe, z zestawem surówek czy gotowanych warzyw, ale dobrze się też sprawdza jako farsz (np do nadziewanych papryk, czy gołąbków zawijana w liście młodej kapusty).


sobota, 17 maja 2014

bliny gryczane

Bliny to zdecydowanie moje ulubione placki ...wolę je stokroć od naleśników czy zwykłych racuchów, bo są charakterne i świetnie się łącza ze sporą ilością wytrawnych smaków, a ja placki wolę zawsze w formie wytrawnej, ot taki feler :)
Dobre jako przystawka, albo w ramach posiłku głównego np.po treściwej zupie, ale też z domowym dżemem na leniwe śniadanie.
Nam dzisiejszy, bardzo szary poranek umiliły właśnie takie - z świeżo zrobionym dżemem rabarbarowym.








czwartek, 15 maja 2014

kotlety z fasoli i kaszy jaglanej

Zwykłe kotlety fasolowe z dodatkiem kaszy, jeden z bazowych przepisów.
Ostatnio najbardziej lubimy je z kaszą jaglaną (jak w tym przepisie), ale gryczana, jęczmienna czy np. pozostałe ze śniadania, ugotowane płatki owsiane też sprawdzą się dobrze (ja zazwyczaj zagospodarowuję w ten sposób kaszę, która została mi z poprzedniego dnia).
Dobre będą jako danie główne - z sosem pieczarkowym, pomidorowym i surówką, lub w wegetariańskich burgerach.