Końcówka zimy, nawet takiej kiepskiej jak ta, to moment kiedy jadę na ostatnich kulinarnych oparach. Wszystkie korzeniowe warzywa zaczynają mi się już przejadać i tęsknię za kolorowym letnim talerzem. W takich momentach dobrze sprawdza się ciągle jeszcze dostępna brukselka, pachnące latem suszone pomidory i słodkie pieczone bataty o cudnie słonecznej barwie. Pestki granatu dopełnią paletę barw i smaków, a ja przewrotnie się uśmiecham na myśl, że prędzej niż się spodziewamy przyjdzie czas, kiedy znów będziemy się cieszyć sezonem na brukselkę :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brukselka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brukselka. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 13 lutego 2020
niedziela, 13 listopada 2016
Makaron z brukselką
Swojskie dania na bazie makaronu, to moje ulubione "comfort food". Proste w przygotowaniu, szybkie (wystarczy kilkanaście minut) i błogo rozgrzewające żołądek i duszę. To dzisiejsze zawdzięczam psiapsiółce i jej opowieściom o dziadku, który zajadał się brukselką smażoną z boczkiem i podawaną z łazankami...
Tak, tak... zapewniam, że nie wszyscy mają brukselkowe złe wspomnienia z dzieciństwa ;)
niedziela, 13 marca 2016
Brukselka w pomidorach
To potrawa tak prosta, że prawie nie ma co opisywać, ale w naszym domu ma miejsce szczególne, bo dzięki tej wersji moje dzieciaki od wczesnego dzieciństwa uwielbiają brukselkę.
Wyraźnie kwaśna, dzięki czemu brukselka nie ma prawa przebijać goryczką, a tylko słodkawo podbija całość (brukselka lubi zestawienia słodko kwaśne). Jedyne na co trzeba uważać to czas duszenia, bo brukselka koniecznie musi być jeszcze jędrna... rozciapana to grzech ciężki ;)
Z czasem wzbogaciłam to danie o dodatek wędzonej papryki, która jeszcze 10-15 lat temu była zwyczajnie nie do dostania, ale tylko tyle ją różni od tej, którą w moim w domu gotowało się od zawsze.
czwartek, 26 lutego 2015
Brukselka z pęczakiem w pomidorach
Mam to szczęście, że wszyscy w domu lubimy brukselkę. Dzieciaki chętnie jadały ją "od zawsze", szczególnie właśnie w jej pomidorowych wersjach.
Dziś proste do bólu danie i jeden z moich ulubionych, codziennych brukselkowych obiadów. Ulubiony i ze względu na brukselkę i ze względu na kaszę jęczmienną, która jest chyba moją ukochaną kaszą ( tu domownicy już nie są ze mną zgodni, bo zdecydowanie wolą gryczaną i jaglaną)
Ta potrawa jednak, najlepsza jest BEZAPELACYJNIE z jęczmieniem i tak ją przyrządzam najczęściej (dla bezglutenowców pozostaje ewentualnie gryka).
Brukselka bardzo lubi wszystko to, co łączy nuty słodkie i kwaśne, więc pomidory i duszona cebula pasują do niej jak ulał. Sos pomidorowy to tak naprawdę na tyle wyraźna w smaku baza, że pozwala delikatnie odejść brukselce na dalszy plan ... i przekonać tych wątpiącychw urok tego warzywa ;)
Polecam.
Polecam.
piątek, 16 stycznia 2015
Zupa krem z selera i brukselkowe chipsy
Krem z selera to jedna z moich ukochanych zimowych zup. Kremowa, delikatna, prosta, a jednocześnie bardzo wykwintna. Uwielbiam, szczególnie taką z pieczonym czosnkiem. Jego dodatek cudownie podkręca smak, ale w sposób łagodny - bez ryzyka, że zdominuje całość.
Generalnie pieczenie wyciąga z czosnku nową jakość, potęguje aromat,a łagodzi ostrość na rzecz cudownej słodyczy, więc zdecydowanie polecam do najróżniejszych dań - także tym, którzy do czosnku podchodzą z delikatną rezerwą.
Jak wiadomo do wszystkich zup kremów niezbędne są chrupiące dodatki - grzanki, posypki z prażonych pestek czy kiełki. Tu mamy orzechy włoskie i brukselkowe chipsy, które odkąd zobaczyłam je na sojaturobię, stały się moim ulubionym dodatkiem do... do wszystkiego :)
Obie posypki na raz sprawdzają się świetnie i ... cieszą oko.
Jak wiadomo do wszystkich zup kremów niezbędne są chrupiące dodatki - grzanki, posypki z prażonych pestek czy kiełki. Tu mamy orzechy włoskie i brukselkowe chipsy, które odkąd zobaczyłam je na sojaturobię, stały się moim ulubionym dodatkiem do... do wszystkiego :)
Obie posypki na raz sprawdzają się świetnie i ... cieszą oko.
poniedziałek, 12 stycznia 2015
Sałatka z surowej brukselki z owocem kaki
Po brukselkę sięgam dość często i ciągle jeszcze nie mogę oswoić faktu, jak wiele osób jej nie lubi... Przekonywać będę bez końca :)
A tak naprawdę jeśli tylko zapomnimy o jej rozgotowanej gorzkiej wersji, otwiera się przed nami całe morze smakowitych możliwości. Pyszna jest duszona (jak np. w TYM przepisie), pyszna pieczona (np. u Sylwii czyli TU), ale też surowa w sałatkach i surówkach. Bez względu na to czy jemy ją na ciepło czy na zimno, dobrze pamiętać, że brukselka lubi słodko kwaśne "podkręcenie". W tej sałatce słodko kwaśno dopełnia ją dresing i dodatek bardzo słodkiej persymony (owoc kaki).
Polecam całą sobą :)
Polecam całą sobą :)
środa, 19 listopada 2014
brukselka duszona z czerwoną cebulą i pestkami dyni
Lubiliście w dzieciństwie brukselkę? Ja nie znosiłam. Pamiętam ją głównie z zup jarzynowych ... rozgotowaną, burą i gorzką (takiej zresztą nienawidzę do dziś). Wtedy wydawało mi się, że to warzywo jest dla mnie stracone. Jednak, już w swojej kuchni, zaczęłam po nią sięgać regularnie i ... oczywiście pokochałam. W surówkach, duszoną, w wyrazistym sosie, zapiekaną, gotowaną, smażoną ... uwielbiam brukselkę w wielu wersjach.
Kiedy jej się nie rozgotuje na ciapowatą, gorzkawą magmę, można z niej naprawdę wiele wyciągnąć... i wykorzystać jej charakterystyczny, lekko gorzkawy smak, jako ciekawe wzbogacenie palety smaków.
Dziś na tapecie brukselka w wersji, w jakiej pojawia się na naszym stole najczęściej, bo taką od zawsze najbardziej lubią moi panowie (obok nieśmiertelnej brukselki w pomidorach). Lekko chrupiąca idealnie się komponuje z duszoną, słodkawą czerwoną cebulą i podprażonymi pestkami dyni. Polecam bardzo fanom brukselki... a antyfanom jeszcze bardziej :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






