piątek, 20 czerwca 2014

Owsiane pieguski czyli najlepsze ciastka na świecie

To chyba najbardziej grzeszna wersja ciastek jaką robię.... albo najbardziej normalna :)
Nie robiłam ich dawno, bo ostatnio nosi mnie raczej w stronę odchudzonych wersji słodyczy, ale przypomniał mi o nich syn domagając się czegoś "zwykłego" i wygrzebałam zeszyt z przepisami.
To ciastka bez dziwnych "wegetariańskich" pomysłów (jak fasola), bez obcinania kalorii czy dodawania innych "cosiów" dla zdrowotności. Przepis na dni kiedy resetujemy tego typu myślenie.
Pyszna wersja zwykłych owsianych ciastek dla dzieci, zdrowszych niż kupne, z dodatkiem owsianych płatków i orzechów, ale tylko w takiej ilości żeby nie przestraszyć tradycjonalistów łasuchowania.
Są jak najnormalniejsze w świecie ciastka - kruche, chrupiące, słodkie do granic przyzwoitości i pachną tak, że samym zapachem przeganiają najbardziej szare humory.
Ostatnio dzieci znajomych stwierdziły, że to najlepsze ciastka na świecie i ... coś w tym jest mimo, że dla mnie są jednak są ciut za słodkie... Ale ja jestem z tych oszołomów, przyzwyczajonych do wytrawnych wariacji jak w przepisie na - ciastka fasolowo-owsiane, który wstawiałam jakiś czas temu.
Te polecam tym, którzy potrzebują ciach na zwykły przedszkolny piknik, dziecięce urodziny czy zaspokojenie jakiegoś bardzo wybrednego dziecięcego podniebienia, albo po prostu chcą sobie zrobić "święto lasu".
Idealnie sprawdzą się też jako prezent na  Dzień Taty ... oczywiście wykonany własnoręcznie przez dzieciaki :)

Przepis to przeróbka, któregoś z przepisów Nigelli, ale nie pamiętam dokładnie, bo to było wiele blach ciastek temu ;)





Owsiane pieguski czyli najlepsze ciastka na świecie :)


Składniki :
(na jedną dużą blachę czyli ok. 25-30 sztuk... ja polecam zrobić od razu podwójną porcję)

125 g cukru
125 g masła
150 g mąki pszennej
80-85 g płatków owsianych
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki soli
3 łyżeczki cukru waniliowego, odrobina waniliowego ekstraktu lub ziarenka prawdziwej wanilii
1 całe jajko
garść rodzynek
garść orzechów włoskich
2 łyżeczki zmielonego siemienia lnianego
100 g czekolady (u mnie zazwyczaj pół na pół mleczna i gorzka)


Przygotowanie:
Do miksera wrzucamy pokrojone masło i cukier, miksujemy.
Dodajemy stopniowo mąkę z proszkiem do pieczenia i solą, cukier waniliowy, jajko i płatki owsiane.
Dosypujemy do masy posiekane orzechy, rodzynki i posiekaną czekoladę - mieszamy już ręcznie (łyżką).
Schładzamy ciasto w lodówce przez minimum 30 minut.
Zwilżamy dłonie i  formujemy z ciasta kulki wielkości większego orzecha włoskiego.
Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i rozpłaszczamy, pamiętając żeby zostawić  2-3 cm odstępy (ciastka trochę urosną i lekko się rozleją) .
Pieczemy w 170-175  stopniach, aż się ładnie zrumienią (ok 20 min)

Studzimy i jemy ... najlepiej z dziećmi bo ich rozanielone miny dodają ciastkom podwójnego uroku :)












5 komentarzy:

  1. najlepsze owsiane to te chrupiące z dużą ilością bakalii! uwielbiam takie domowe ciacha :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo podoba mi się twój blog! :)

    Jeśli chcesz możesz wpaść na mojego blogi:
    nutkaciszy.blogspot.com
    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. jestem fanką płatków owsianych- koniecznie do zrobienia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładne i wcale nie takie niezdrowe;) :))

    OdpowiedzUsuń
  5. lubię takie ciasteczka, chętnie wypróbuje przepis:)

    OdpowiedzUsuń