poniedziałek, 23 marca 2015

Muffiny jogurtowe z czekoladą

To jeden z dwóch moich bazowych przepisów na słodkie muffiny. Ten dzisiejszy, to czysty hedonizm - jogurt, mleko, biała mąka, masło, czekolada i brązowy cukier ... brązowy nie z tego powodu ze zdrowszy, tylko dlatego, że jest smaczniejszy ;) Rozpusta w najczystszej i najpyszniejszej postaci i smak najlepszych domowych wypieków bez wydziwiania.
Na podstawie tych proporcji można żonglować do woli, zamieniając pszenną mąkę na owsianą i orzechową, mleko na sok pomarańczowy lub mleko roślinne, a mleczną czekoladę na orzechy, świeże czy suszone owoce.... Jak to z muffinami :)



środa, 18 marca 2015

Grochówka w wersji wege

Grochówka to jedna z tych zup, która zwykle mięsojadom wydaje się być niemożliwa do zrealizowania w wersji wege. Oczywiście niesłusznie :)
Zawsze ją uwielbiałam i kiedy zmieniłam nawyki żywieniowe, grochówkę bez mięsnej wkładki robiła dla mnie babcia, przełykając z bólem "kaprysy" zbuntowanej nastolatki.
Liczyła wtedy po cichu, że bezmięsność z czasem mi przejdzie, ale ja zaprzyjaźniłam się na dobre i z jej grochówką w wersji wege i ze swoim zbuntowanym talerzem. A może to własnie ona pokazała mi niechcący, że wegetarianizm nie oznacza rezygnacji z ulubionych smaków...
Dziś nie robię tej zupy często, ale raz na jakiś czas, proszą o nią moje chłopaki, a i ja z przyjemnością karmię wtedy własne sentymenty. Grochówka syci jak żadna inna zupa i jak wszystkie smaki z dzieciństwa - krzepi duszę :)



wtorek, 17 marca 2015

Sałatka z cykorii i pomarańczy

Dziś jeden ze sprawdzonych zestawów sałatkowych wczesnej wiosny/końca zimy i jednocześnie coś dla miłośników sałatek z dodatkiem owoców. Kolejna odsłona sałatki z pomarańczą (po mojej ukochanej sałatce z pomarańczy i czerwonej cebuli i sałatce z pieczonym burakiem i pomarańczą).
Proste i sprawdzone połączenie delikatnej goryczki cykorii, ze słodyczą późnych pomarańczy sprawdza się zawsze świetnie, a orzechy włoskie idealnie dopełniają całość. Jeśli dodatkowo mamy spiżarnię wyposażoną w dobre, tłoczone na zimno oleje, (u mnie dziś olej z orzechów włoskich) to nie będzie nam nawet potrzebny żaden fikuśny dresing. Nic tylko siekać, skrapiać oliwą i zajadać :)


poniedziałek, 16 marca 2015

Ciasto marchewkowe z kremem kokosowym

Mimo, że pachnące przyprawami korzennymi marchewkowce, kojarzą nam się raczej z ciastami środka zimy ( i grudniowymi świętami), to właśnie teraz wychodzą one najlepsze, bo... u schyłku zimy mamy najsłodsze marchewki.
Marchewkowiec to ciasto uniwersalne, kradnie serca wszystkim i idealnie sprawdza się w wielu rolach - świetny jako zwykły domowy deser ale i jako tort na specjalne okazje.
Pyszny, niezawodny, prosty w przygotowaniu, idealny dla niewprawionych cukierników (nie wymaga miksera), dietujących (kaloryczny, ale pełne wartości odżywczych, a nie kalorii pustych), dzieci (słodki, a zdrowy) i alergików (łatwo można w nim pominąć mleko i jaja).
Polewą klasycznego marchewkowca jest zwykle serek kremowy (typu philadelphia) utarty z cukrem i masłem, ale my często zastępujemy serek gęstym mlekiem kokosowym - dzięki temu w mogą je jeść także unikający nabiału czy weganie.
Właśnie na taką, kokosową wersję ciasta marchewkowego zapraszam dziś.



poniedziałek, 9 marca 2015

Zupa krem z marchewki

Krem z marchwi można kochać na zabój, albo go nie znosić. Nie wszystkich przekonuje słodycz duszonej marchewki, ale my należymy (na szczęście) do tej pierwszej frakcji :)
Trzeba tylko pamiętać, że to nie ten rodzaj zupy, której zjada się wielką porcję. Mała miseczka aromatycznego kremu, w sam raz żeby pobudzić, ale nie zamęczyć kubków smakowych - to najlepsza opcja.
W naszej wersji dominuje imbir, a kolendra i kumin delikatnie schodzą na dalszy plan, ale oczywiście tymi przyprawami można dowolnie żonglować... zgodnie z własnymi preferencjami. Nie warto tylko pomijać kozieradki, to dzięki niej zupa nie potrzebuje bulionu ;)



czwartek, 5 marca 2015

Wiosenne śniadanie w biegu - koktajl

Szczerze mówiąc nie tylko śniadania ostatnio jadam w biegu... niestety :/
Tak czy siak to mój najczęstszy patent na dni, kiedy poranek kurczy się do absolutnego minimum i nie mam czasu, ani na przygotowanie, ani na spokojne zjedzenie czegoś w typie normalnej owsianki.
Jak wiadomo koktajl robi się szybko, można go zabrać ze sobą nawet do auta i wypić w drodze do pracy... Pobudza lepiej niż kawa, syci (płatki i awokado), a dodatkowo daje nam zastrzyk witamin trudny do przecenienie na przednówku :)
Skład to oczywiście rzecz dowolna i ściśle związana z sezonem - grunt, że mamy płatki owsiane, siemię lniane, awokado, jakieś owoce i dowolne jadalne liście. Póki co trzeba jeszcze trochę poczekać na ogródkowy szpinak czy pokrzywę, więc przyrządzam go z doniczkowej pietruszki (lub jarmużu) i najpyszniejszych o tej porze roku pomarańczy.


Brokułowe pesto

Duet makaron i pesto, to jak wiadomo, niezawodny patent na szybki obiad... a czas, to ostatnio coś czego mam spory deficyt.
Pesto można zrobić z różnych składników, nie tylko nieśmiertelnej bazylii, (np. TU podawałam przepis na pesto z młodej pokrzywy), jest banalnie proste w przygotowaniu, a takie brokułowe, to idealne danie wielofunkcyjne. Świetne z makaronem, idealne w roli farszu do wytrawnych naleśników, znakomite jako smarowidło kanapkowe i jako sos do burgerów.
Pierwszy raz pesto z brokuła zobaczyłam w sieci (a dokładnie TU) i bardzo jestem wdzięczna autorce za ten patent. U nas pojawia się zwykle w wersji jak poniżej (czyli z serem), bo brokuł bez sera jest dla mnie jednak trochę za delikatny, ale w wersji wegańskiej, ser możemy zastąpić nieaktywnymi płatkami drożdżowymi.
Jak ktoś nie zna tego przepisu (lub zapomniał, że zna) to baaaaardzo polecam.