wtorek, 13 stycznia 2015

Kapuśniak wege

Smaku mięsnego kapuśniaku już nie pamiętam, więc nie będę ściemniać i bajdurzyć, że wersja bezmięsna tej mięsnej nie ustępuje. Kapuśniak wege to po prostu dobra, swojska, zimowa zupa, sycąca i nie potrzebująca specjalnych udziwnień. Czasem jeśli ma być jeszcze bardziej treściwa czy białkowa, dodaję do niej pokrojone w drobną kostkę i podsmażone wędzone tofu, ale i bez tego jest pyszna, świetnie syci i rozgrzewa.


poniedziałek, 12 stycznia 2015

Sałatka z surowej brukselki z owocem kaki

Po brukselkę sięgam dość często i ciągle jeszcze nie mogę oswoić faktu, jak wiele osób jej nie lubi... Przekonywać będę bez końca :)
A tak naprawdę jeśli tylko zapomnimy o jej rozgotowanej gorzkiej wersji, otwiera się przed nami całe morze smakowitych możliwości. Pyszna jest duszona (jak np. w TYM przepisie), pyszna pieczona (np. u Sylwii czyli TU), ale też surowa w sałatkach i surówkach. Bez względu na to czy jemy ją na ciepło czy na zimno, dobrze pamiętać, że brukselka lubi słodko kwaśne "podkręcenie". W tej sałatce słodko kwaśno dopełnia ją dresing i dodatek bardzo słodkiej persymony (owoc kaki).
Polecam całą sobą :)


czwartek, 8 stycznia 2015

Kotlety z zielonej soczewicy i kapusty

Przepis na te kotlety jest tak stary jak moja bezmięsność. Bardzo podobne robiła mi mama dwadzieścia kilka lat temu i były to nasze pierwsze eksperymenty z zieloną soczewicą. Zmieniły się trochę przyprawy, ale baza (kapusta i soczewica pół na pół ) jest taka sama i niezmiennie te kotlety lubię :)
To prosta alternatywa dla tradycyjnego polskiego obiadu, bo świetnie się sprawdzają w nieśmiertelnym zestawie kotlet + kasza/ziemniaki + surówka.
To jedna z tych pozycji jaka mi się wyświetla na sentymentalne hasło "maminy, obiad".



środa, 7 stycznia 2015

Bakłazanowo - pieczarkowe "curry" z kaszą jaglaną

To propozycja codziennego obiadu. Nic szokującego czy wyrafinowanego, ot dobre na chłody, warzywne curry. Z bakłażanem, pieczarkami i pomidorem, bez zaskakujących i specjalnie "wegetariańskich", czy "wegańskich" dodatków ;). Proste do zrobienia, sycące, aromatyczne i rozgrzewające. Zwyczajnie pyszne.
Ten przepis przyda się szczególnie tym, którzy z gotowaniem i dietą wegetariańską zaczynają, lub tym którzy mają osobę roślinożerną nakarmić, a nie bardzo mają pomysł czym :)



Sałatka z buraków i pomarańczy

Zima to co prawda średnia pora na surowizny, ale ja bez surowego nie potrafię. Dwie moje ukochane zimowe sałatki to buraczane carpaccio i sałatka z pomarańczy i czerwonej cebuli. Dzisiejsza jest ich kombinacją, więc oczywiście też ją uwielbiam do granic. Pewne połączenia nie nudzą mi się nigdy :) 
Ta sałatka jest sycąca, lekka i pyszna. Świetnie się sprawdza na imprezach (kolorowa i efektowna), jako codzienny dodatek obiadowy (np z zapiekanką porową z tego przepisu lub dowolną wytrawną tartą :), albo jako lunchowe lekkie danie, z kromką świeżego razowca lub bagietką.



wtorek, 6 stycznia 2015

Pralinki śliwkowo-orzechowe

Jeśli szukacie zdrowej, słodkiej przekąski, która dodatkowo cieszy oko, to praliny zawsze będą idealne. Za wiele się rozwodzić nie będę - są pyszne, zdrowe, a kilka sztuk podanych do kawy powoduje, że szerzej się uśmiecham wewnętrznie :)
Podawałam już kiedyś przepis na praliny "mleczne bezmleczne" (na bazie jaglanej kaszy) i na praliny kokosowe. Dziś pora na "zimową" wersję - śliwkową.



czwartek, 1 stycznia 2015

Frytki z pieczonego topinambura

Kiedy myślę o jedzeniu na "dzień po" automatycznie pojawiają się frytki... Tradycyjne ziemniaczane, selerowe, albo jak te dzisiejsze - pieczone frytki z topinambura.
Odkrywanie zapomnianych warzyw i przywracanie ich na salony to moda, która zdecydowanie mi się podoba. Czasem co prawda, bawi mnie jak spotykam takie szaro bure "pastewne" bulwy w delikatesach,  na stoisku z rarytasami i zaraz potem wzdycham widząc plakietkę z ceną, ale ... na szczęście robią się już coraz bardziej powszechne i coraz tańsze ;)
Ten przepis to coś w sam raz dla tych, którzy nie przyrządzali jeszcze topinambura (sama pierwszy raz przyrządzałam je własnie piekąc) i nie bardzo wiedzą co z nim począć. Pieczenie, jak wiadomo, każde warzywo wyciąga na wyższy level, jednocześnie  podkreślając i podkręcając jego smak. I tu nie mogło być inaczej. Są pyszne, aromatyczne, chrupiące z wierzchu i jedwabiste w środku, miło orzechowe.
Takie topinamburowe frytki świetnie się sprawdzą jako dodatek obiadowy, choć ja najbardziej lubię je jako osobne danie -  z twarożkiem lub sosem czosnkowym.