poniedziałek, 16 marca 2015

Ciasto marchewkowe z kremem kokosowym

Mimo, że pachnące przyprawami korzennymi marchewkowce, kojarzą nam się raczej z ciastami środka zimy ( i grudniowymi świętami), to właśnie teraz wychodzą one najlepsze, bo... u schyłku zimy mamy najsłodsze marchewki.
Marchewkowiec to ciasto uniwersalne, kradnie serca wszystkim i idealnie sprawdza się w wielu rolach - świetny jako zwykły domowy deser ale i jako tort na specjalne okazje.
Pyszny, niezawodny, prosty w przygotowaniu, idealny dla niewprawionych cukierników (nie wymaga miksera), dietujących (kaloryczny, ale pełne wartości odżywczych, a nie kalorii pustych), dzieci (słodki, a zdrowy) i alergików (łatwo można w nim pominąć mleko i jaja).
Polewą klasycznego marchewkowca jest zwykle serek kremowy (typu philadelphia) utarty z cukrem i masłem, ale my często zastępujemy serek gęstym mlekiem kokosowym - dzięki temu w mogą je jeść także unikający nabiału czy weganie.
Właśnie na taką, kokosową wersję ciasta marchewkowego zapraszam dziś.



poniedziałek, 9 marca 2015

Zupa krem z marchewki

Krem z marchwi można kochać na zabój, albo go nie znosić. Nie wszystkich przekonuje słodycz duszonej marchewki, ale my należymy (na szczęście) do tej pierwszej frakcji :)
Trzeba tylko pamiętać, że to nie ten rodzaj zupy, której zjada się wielką porcję. Mała miseczka aromatycznego kremu, w sam raz żeby pobudzić, ale nie zamęczyć kubków smakowych - to najlepsza opcja.
W naszej wersji dominuje imbir, a kolendra i kumin delikatnie schodzą na dalszy plan, ale oczywiście tymi przyprawami można dowolnie żonglować... zgodnie z własnymi preferencjami. Nie warto tylko pomijać kozieradki, to dzięki niej zupa nie potrzebuje bulionu ;)



czwartek, 5 marca 2015

Wiosenne śniadanie w biegu - koktajl

Szczerze mówiąc nie tylko śniadania ostatnio jadam w biegu... niestety :/
Tak czy siak to mój najczęstszy patent na dni, kiedy poranek kurczy się do absolutnego minimum i nie mam czasu, ani na przygotowanie, ani na spokojne zjedzenie czegoś w typie normalnej owsianki.
Jak wiadomo koktajl robi się szybko, można go zabrać ze sobą nawet do auta i wypić w drodze do pracy... Pobudza lepiej niż kawa, syci (płatki i awokado), a dodatkowo daje nam zastrzyk witamin trudny do przecenienie na przednówku :)
Skład to oczywiście rzecz dowolna i ściśle związana z sezonem - grunt, że mamy płatki owsiane, siemię lniane, awokado, jakieś owoce i dowolne jadalne liście. Póki co trzeba jeszcze trochę poczekać na ogródkowy szpinak czy pokrzywę, więc przyrządzam go z doniczkowej pietruszki (lub jarmużu) i najpyszniejszych o tej porze roku pomarańczy.


Brokułowe pesto

Duet makaron i pesto, to jak wiadomo, niezawodny patent na szybki obiad... a czas, to ostatnio coś czego mam spory deficyt.
Pesto można zrobić z różnych składników, nie tylko nieśmiertelnej bazylii, (np. TU podawałam przepis na pesto z młodej pokrzywy), jest banalnie proste w przygotowaniu, a takie brokułowe, to idealne danie wielofunkcyjne. Świetne z makaronem, idealne w roli farszu do wytrawnych naleśników, znakomite jako smarowidło kanapkowe i jako sos do burgerów.
Pierwszy raz pesto z brokuła zobaczyłam w sieci (a dokładnie TU) i bardzo jestem wdzięczna autorce za ten patent. U nas pojawia się zwykle w wersji jak poniżej (czyli z serem), bo brokuł bez sera jest dla mnie jednak trochę za delikatny, ale w wersji wegańskiej, ser możemy zastąpić nieaktywnymi płatkami drożdżowymi.
Jak ktoś nie zna tego przepisu (lub zapomniał, że zna) to baaaaardzo polecam.



czwartek, 26 lutego 2015

Brukselka z pęczakiem w pomidorach

Mam to szczęście, że wszyscy w domu lubimy brukselkę. Dzieciaki chętnie jadały ją "od zawsze", szczególnie właśnie w jej pomidorowych wersjach. 
Dziś proste do bólu danie i jeden z moich ulubionych, codziennych brukselkowych obiadów. Ulubiony i ze względu na brukselkę i ze względu na kaszę jęczmienną, która jest chyba moją ukochaną kaszą ( tu domownicy już nie są ze mną zgodni, bo zdecydowanie wolą gryczaną i jaglaną)
Ta potrawa jednak, najlepsza jest BEZAPELACYJNIE z jęczmieniem i tak ją przyrządzam najczęściej (dla bezglutenowców pozostaje ewentualnie gryka).
Brukselka bardzo lubi wszystko to, co łączy nuty słodkie i kwaśne, więc pomidory i duszona cebula pasują do niej jak ulał. Sos pomidorowy to tak naprawdę na tyle wyraźna w smaku baza, że pozwala delikatnie odejść brukselce na dalszy plan ... i przekonać tych wątpiącychw urok tego warzywa ;)
Polecam.


wtorek, 24 lutego 2015

Tarta z porami i suszonymi pomidorami

Dziś nie będzie ani wegańsko, ani bezglutenowo. Nie będzie też jakoś specjalnie dietetycznie, bo tarty (czy quiche) to niestety nie dania typu light. Będzie jednak możliwie lżej i zdrowiej, bo spód mamy tu pełnoziarnisty i jogurt zamiast tradycyjnych ciężkich serów czy śmietany (więc jednak tarta, nie quiche)... i będzie pysznie :)
To idealne danie na wszelkiego rodzaju przyjęcia (dobra zarówno na ciepło jak i na zimno), a podana w towarzystwie lekkiej warzywnej zupy i fury sałatki (o tej porze roku np TEJ z pomarańczy i czerwonej cebuli, lub TEJ z buraków i pomarańczy), stanowić może sycący i efektowny obiad na specjalne okazje... mimo, że jej bazą są zwykłe, swojskie pory ;)




poniedziałek, 23 lutego 2015

Barszcz ukraiński

Luty nie jest łaskawy dla roślinożercy - w warzywniaku z rodzimych warzyw zostały prawie tylko te kapuściane i korzeniowe, więc pozostają nam głównie wariacje na ich bazie. To jednak wcale nie tak mało jak się może wydawać :) Końcówka sezonu zimowego, to dobra pora na przypomnienia sobie wszystkich treściwych, tradycyjnych "polskich" zup. Krupnik, ogórkowa, kapuśniak i różnego rodzaju barszcze - to ciągle dobry moment na nie. Poza tym, że sycąca zupa ze strączkowymi (czy kaszą) to świetne, rozgrzewające danie, to wszelkiego rodzaju kiszonki (obok kiełków) są doskonałym zastrzykiem witamin  i dobrym sposobem na wzmocnienie odporności... rzecz nie do przecenienia na przednówku.
Dziś na tapecie barszcz ukraiński. Dobrze znana, tania i sycąca zupa, która tak naprawdę sama w sobie może służyć za pełnowartościowy posiłek.
Jako, że jestem uzależniona od pieczenia warzyw (a w szczególności buraków ;), mój przepis na barszcz ukraiński opiera się na burakach pieczonych... ale oczywiście nie musi ;)