sobota, 16 maja 2015

Krem z zielonych szparagów z czosnkiem niedźwiedzim

Krem szparagowy jest już na blogu, ale tylko w wersji białej, pora więc na krem zielony. Dzisiejszy to propozycja kremowej zupy bez zagęszczania, zabielania i bez konieczności wcześniejszego gotowania bulionu. Prosty, podkręcony porem i czosnkiem niedźwiedzim. Delikatny, pyszny... majowy. Jeżeli chcemy dla przełamania możemy go jeszcze uzupełnić na talerzu kleksem mleka kokosowego, gęstej migdałowej śmietanki lub jogurtu naturalnego, ale i bez tych zabiegów jest pyszny :)


piątek, 15 maja 2015

Kotlety jaglane z jarmużem i tofu

Do kaszy jaglanej nie trzeba już chyba nikogo przekonywać (sprawdza się w setce skrajnie różnych słodkich i wytrawnych potraw), jarmuż też ma ostatnio dobry PR, a tofu ... może trochę mniej znane mięsożercom (i otoczone złą sławą , że niby jest "bez smaku") świetnie zna każdy roślinożerca.
Zmieszanie tych trzech składników daje pyszne, zwarte, 100% roślinne kotlety, które zasmakują nie tylko trawojadom :) Podane z sosem pomidorowym zagęszczonym czerwoną soczewicą tworzą samodzielne sycące danie obiadowe, a nie tylko zwyczajowe towarzystwo dla ziemniaków ... Samodzielne choć koniecznie uzupełnione sezonową surówką.
Pyszne, szybkie w przygotowaniu, sycące i zdrowe... czego chcieć więcej :)



czwartek, 14 maja 2015

Risotto ze szpinakiem

Pisałam już o tym wielokrotnie, ale się powtórzę - uwielbiam włoską kuchnię za prostotę i jej domowy urok. Kilka dobrej jakości składników daje tu zawsze gwarancję pysznego dania. Nie potrzebujemy tu ani tony dziwnych przypraw ani wielkich umiejętności.
Risotto to właśnie takie proste i pyszne codzienne danie, jednogarnkowe co dodatkowo jeszcze upraszcza zmywanie :) Bezglutenowe i ... ciut lżejsze niż włoski szpinakowy klasyk tj. makaron ze szpinakiem i śmietanowym sosem ;) Bardzo polecam, koniecznie z dodatkiem słodkich pomidorów koktajlowych dla wzbogacenia smaku :)

środa, 6 maja 2015

Kuskus z kalafiora z zielonymi warzywami

Kuskus z kalafiora to zawsze świetna propozycja na lekki posiłek typu "pudełko do pracy", lub lekką warzywną  obiadową bazę (np w towarzystwie kotletów). Pyszny w wielu wersjach: w pikantno-korzennej, w słodkawej orzechowo-miętowej, ale w maju/czerwcu  najpyszniejszy ze szparagami i młodym zielonym groszkiem. Już sam kolor powoduje, że mi się gęba śmieje, a smak... nie może być lepiej :)



poniedziałek, 4 maja 2015

Makaron ze szparagami i mascarpone

W maju na naszym stole dominują SZPARAGI. Białe i zielone, najczęściej zwyczajne "z wody", ale też w różnych mniej, lub bardziej wymyślnych wersjach obiadowych, śniadaniowych i kolacyjnych. Czekamy na ten okres cały rok i korzystamy ile wlezie :)
Dziś danie bardzo proste czyli makaron, z jasnym szparagowym sosem na bazie serka mascarpone. Jako maniaczka szparagów i ślepa miłośniczka makaronów mogę tylko gorąco polecać.



czwartek, 30 kwietnia 2015

Kotlety marchewkowe ze słonecznikiem

Bardzo lubię wszystkie kombinacje pieczonej marchewki i słonecznika, za ich słodkawo-orzechowy smak. Pojawiła już się na blogu  marchewkowo-słonecznikowa pasta do pieczywa KLIK, a dziś ten duet wystąpi w formie prostych i szybkich do zrobienia kotletów.
Takie placko-kotlety sprawdzają się idealnie w roli przekąski, wkładki do wegeburgerów lub lekkiego drugiego dania (np po wysokobiałkowej, treściwej zupie). Ja najbardziej lubię podawane na sałacie, z sosem czosnkowym. KONIECZNIE w wersji pieczonej (jak w przepisie poniżej), bo nie trzeba się martwić ilością tłuszczu, stać i pilnować czy nieprzywieraną do patelni ;)

sobota, 25 kwietnia 2015

Kopytka jaglano - buraczane z boczniakami

Kopytka z kaszy jaglanej to idealna propozycja dla tych, którzy unikają glutenu, ale jednocześnie nie chcą rezygnować ze smaku zwyczajnych klusek... Sprawdzą się też jeśli chcemy bezboleśnie przekonać swoje kluskolubne dzieci do kaszy (polecam, sprawdzone na znajomych), bo w smaku są bardzo zbliżone do tych "zwyczajnych". Są świetne oczywiście i bez dodatku buraka, ale ja lubię te różowe ... właśnie za ich idiotyczny kolor.
Pomysł na miksowanie kluch z burakiem zawdzięczam przepisowi Karoliny z Quchniawege KLIK - wpasował się idealnie w dzień, kiedy w mojej lodówce pałętał się 1 smętny pieczony burak, czyli o dużo za mało na sensowną sałatkę dla całej familii, ale idealnie do zabarwienia obiadu :)
Polecam podać te kluchy z dodatkiem duszonych boczniaków, bo boczniaki świetnie grają ze smakiem jaglanki, ale oczywiście z każdym innym klasycznym sosem też będą smaczne.